Zencastr
00:00:00
00:00:01
Speed1x
Format
Share
Embed
Report

Za nami przyjdą kolejni. Mateusz Rybak, aktywista humanitarny z pogranicza | Cafe Akcja #20

Cafe Akcja. Podcast Akcji Demokracji.

Transcript

Speaker: Bia jest tam, a nie wiesz kiedy pań. Nieważne jak będzie wysok. Jedyne co bym wymagał od polskiego państwa, żeby po prostu przestało kryminalizować pomoc drugiemu człowiekowi. Wstajecie nas do kryminału, bo wam tu i tak nic nie da.

Speaker: A za nami przyjdą kolejni.

Speaker: dzień dobry.

Speaker: Witamy w podcaście Akcji Demokracja, Kafa Akcja.

Speaker: Dzisiaj z nami jest Mateusz Rybak. Dzień dobry, witam serdecznie.

Speaker: aktywistą.

Speaker: humanitarnym.

Speaker: zaczynał

Speaker: W wieku 14 lat.

Speaker: na granicy polsko -białoruskiej.

Speaker: Ja Mateusza poznałam jak miał

Speaker: 16 albo 17, chyba 16.

Speaker: Tak mi się wydaje.

Speaker: Eee...

Speaker: U.

Speaker: I właściwie...

Speaker: Większość czasu wtedy, pamiętam, Mateusz spędzał w lesie.

Speaker: Pokażę.

Speaker: będzie wyświetlone zdjęcie, jakie zrobiłam Mateuszowi między poszukiwaniami po bagnach.

Speaker: różnych zagubionych ludzi odrabiał lekcje.

Speaker: w świetle czołówki.

Speaker: Hmm.

Speaker: siedząc w ciemnościach.

Speaker: Puszczę.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Do zobaczenia.

Speaker: A teraz Mateusz jeździ z pomocą humanitarną i nie tylko, zaraz wszystko opowiem.

Speaker: Do Ukrainy!

Speaker: O!

Speaker: Będziemy trochę rozmawiać o tym

Speaker: Jeszcze trzeba przypomnieć, że Mateusz został nominowany do

Speaker: Nagrodę Wolności Słowa.

Speaker: Fundacji Grand Press.

Speaker: dwa lata temu.

Speaker: I...

Speaker: Ehm...

Speaker: Było to wielkie wydarzenie.

Speaker: występował na scenie, wtedy jeszcze wydawało się, że

Speaker: że może

Speaker: humanitaryzm, że może prawa człowieka będą

Speaker: odgrywały ciągle dużą rolę w przywracaniu praworządności w Polsce.

Speaker: Teraz...

Speaker: Sprawa zeszła na dalszy plan.

Speaker: Ale to nie znaczy, że już się nic nie da zrobić i Mateusz tutaj jest najlepszym przykładem, z którego można brać przykład.

Speaker: Porozmawiamy też trochę o konsekwencjach takiego pomagania.

Speaker: czyli o hejcie, z jakim się spotykasz, o zagrożeniach zupełnie takich fizycznych.

Speaker: z którymi się mierzysz.

Speaker: i adrenalinie, bez której już nie umiesz żyć.

Speaker: To...

Speaker: Zacznijmy może od tego, jak to się stało, że w ogóle zaczęłaś się zajmować...

Speaker: pomocą

Speaker: Zaczęłaś chodzić do lasu.

Speaker: Co takiego się wydarzyło, że wypchnęło cię z domu?

Speaker: Wiesz co, jak

Speaker: W 2021 roku.

Speaker: w mediach pojawiła się informacja o tym słynnym usnarzu.

Speaker: że tam...

Speaker: dwadzieścia parę osób

Speaker: Eee...

Speaker: Poczywało.

Speaker: na tym takim pasie.

Speaker: polsko -białoruskim, kiedy po prostu prawicowe media

Speaker: Mmm...

Speaker: po prostu na rację, że to przyszli terroryści, którzy chcą tutaj gwałcić.

Speaker: kobiety, mordować ludzi

Speaker: należy się ich bać, nie pomagać itd., itd.

Speaker: jakby zasada uczyła już...

Speaker: Z wcześniejszych obserwacji medi, że trzeba zawsze to obrać.

Speaker: piąte przy dziesiąte, a najlepiej to dzielić jeszcze na trzy czwarte.

Speaker: Mmm...

Speaker: Czyli po prostu, jeżeli jest szansa, to weryfikować informacje po swojemu.

Speaker: A że to się rozgrywało u snaż górny, który był raptem półtora godziny nade mnie z domu. Ja nie byłem w snażu na początku.

Speaker: Mmm.

Speaker: Ale jakby równolegle doustna, że...

Speaker: Ci ludzie zaczęli pojawiać się na całym odcinku Granicy.

Speaker: na pewno na większym odcinku.

Speaker: Wtedy już przekraczali granice w Dubiczach Cerkiewnych, w Narewce czy w Białowierzy, tam gdzie aktualnie jakby...

Speaker: Mieszkam.

Speaker: No i wtedy był taki pierwszy dzień, kiedy

Speaker: ten plecak.

Speaker: I w ogóle ta chęć zweryfikowania tego, czy naprawdę jest tak, jak przekaz medialny brzmi, terroryści przyjdą, to was zgwałcą i zabiją.

Speaker: To poszedłeś sprawdzić, jak wyglądają te realia i przedstawienie informacji. Czy to są faktycznie terroryści, czy po prostu jest kolejna insynuacja medi, która lubi podsycać falę nienawiści?

Speaker: Mmm...

Speaker: I tam ta pierwsza rodzina, to było 9 czy 11 osób, to już naprawdę ciężko pamiętać, ale zawsze te dwie liczby mi się mylą.

Speaker: Ale tam też było dziecko.

Speaker: Ja...

Speaker: w tej rodzinie, które było po prostu niepełnosprawne, więc starszy jego brat.

Speaker: Mózg na plecach przez las?

Speaker: Matki nie było, matkę stracili.

Speaker: Mmm...

Speaker: No i już od tamtej pory, kiedy po prostu została udzielona ta pomoc tej rodzinie, kiedy po prostu zobaczyłem, że faktycznie to nie ma nic do tego, ten przekaz medialny jakby... To nie są ludzie, których trzeba się bać, tylko to są ludzie, którym trzeba pomóc. Którym trzeba pomóc i otwierać się na nich i walczyć po prostu z tą narracją, która idzie.

Speaker: No i wtedy jakby podjąłem wizję, że tyle ile się uda żyć urodzowi do przodu, tyle będzie dobrze.

Speaker: Ale już, jak to mówią, raz, potem drugi i to już szło tak falowo, po prostu tak intensywnie. Ta niesiona pama to naszło bardzo intensywnie, że już po prostu pewien moment był taki, że...

Speaker: Na wycofanie to nie.

Speaker: ani kroków wstecz, tylko będę do przodu, będę zbierać te fundusze, żeby jak najwięcej

Speaker: Jak największej ilości osób pomóc na pograniczu, bo już wtedy się też śmierci pojawiały. Niedaleko domu, więc to jeszcze bardziej budowało ten gniew.

Speaker: I to to jakby...

Speaker: tą chęć postawienia się po prostu wszystkim.

Speaker: kwalifikującym służbową stałą.

Speaker: fałszywą narracją.

Speaker: I to właśnie bardziej tak napędzało, że...

Speaker: Tu jest po prostu terror, który robi...

Speaker: Nie robią nie uchodźcy, a polski rząd.

Speaker: Więc jak najbardziej trzeba po prostu stanąć i im pomóc.

Speaker: powiedzieć.

Speaker: To jest lidarki, tak.

Speaker: Po stronie słabsza.

Speaker: na stronie słabszych i tych wykluczonych, które

Speaker: polskie państwo próbowało wykluczyć za wszelką cenę.

Speaker: I którzy też nie mają swojego głosu w mediach, bo właściwie są tylko podmiotem całej opowieści, ale właściwie nikt nie dopuszcza ich do głosu, nikt nie chce popatrzeć na nich z bliska. Została wtedy utworzona strefa na granicy buforowa, do której nie można było wjeżdżać nikomu poza mieszkańcami, nawet mediom, nawet dużym organizacjom humanitarnym, które tam się w końcu nigdy nie pojawiły.

Speaker: I...

Speaker: O.

Speaker: I właściwie zostaliście sami mieszkańcy tych terenów?

Speaker: z taką perspektywą, że koło waszych domów

Speaker: A?

Speaker: Będą umierać ludzie, po prostu w lesie, w czasie pokoju.

Speaker: No bo to nie byli uzbrojeni ludzie, którzy przychodzą napadać na ciche polskie wioski, tylko to byli...

Speaker: Wędrowce.

Speaker: Tak, to byli uchodźcy, ale właśnie o tym...

Speaker: wspomniałaś, ta strefa

Speaker: Przychodzili zwykli ludzie do nas, którzy prosili o butelkę wody czy chleb. Jakby polska gościnność powinna wiedzieć czym się...

Speaker: powinna kierować w takich sytuacjach, kiedy jest po prostu i wycieńczony człowiek prosi o pomoc z żywnością.

Speaker: Ale...

Speaker: To w jaki sposób po prostu...

Speaker: Prawica.

Speaker: Dzięki.

Speaker: nas zamknęła, oni zrobili strefę wojenną. Tam bunkry stały.

Speaker: porobione w Białowieży, wozy jeździły, czołgi nawet się pojawiały, więc...

Speaker: To, co oni po prostu zrobili, jaką narrację budowali, jaką ilość tych służb tam wrzucili.

Speaker: to jakby człowiek zobaczył tak z boku

Speaker: który

Speaker: nie pomaga, a jest gdzieś tam apolityczny, a patrzy na to, to mogły faktycznie powiedzieć, że tam się dzieje jakiś terror i zaraz dojdzie do strzelaniny.

Speaker: Bo tak to by najmniej wyglądało.

Speaker: I nie chcieliście się na to zgodzić, żeby koło waszych domów ludzie umierali?

Speaker: Zgodu.

Speaker: Albo zimna.

Speaker: Ostatecznie sporo tych ludzi jednak, wielu tych ludzi nie udało się

Speaker: uratować, czasem odnaleźć.

Speaker: Często też trafialiście na ludzi, którzy te szczątki.

Speaker: Tak.

Speaker: Ja akurat nie wychodziłem na poszukiwania, ale tak, jakby moi znajomi odnajdywali te...

Speaker: te niestety ofiary tej polityki.

Speaker: I teraz powiedz.

Speaker: Właściwie nie znasz innej młodości, bo ja jak ciebie poznałam, to w pierwszej chwili miałam, bo jesteś w wieku moich dzieci, więc ja miałam w pierwszej chwili ochotę, wiesz, wysłać cię na wakacje, powiedzieć iść do domu, odrób lekcję przy biurku i w ogóle...

Speaker: zabrać cię z tej strefy, w której dzieją się straszne rzeczy, w której ludzie są na granicy życia i śmierci.

Speaker: które jest po prostu niebezpieczne.

Speaker: I przyznaję, że dałeś mi poważną lekcję pokory.

Speaker: wobec swoich decyzji, swojej wolności.

Speaker: swoich wyborów.

Speaker: tego jak się

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Jak się sprawnie poruszasz? Ile jesteś w stanie włożyć do plecaka? Jak daleko jesteś w stanie ten plecak przenieść?

Speaker: KONIEC!

Speaker: I...

Speaker: Dzięki.

Speaker: Mmm.

Speaker: że się nie gubisz w tych bagnach.

Speaker: Musiałam naprawdę bardzo porządnie zweryfikować swoje przekonania.

Speaker: dotyczące tego

Speaker: jaka jest tutaj

Speaker: rola młodych ludzi.

Speaker: Dzięki.

Speaker: i

Speaker: No i oczywiście, sam mówi, że to tak jest trochę, że teraz jeździsz, wozisz pomoc do Ukrainy.

Speaker: i że ta potrzeba

Speaker: adrenaliny ciągle jest.

Speaker: bo właściwie wychowałeś się na adrenalinie, w strefie stanu wyjątkowego.

Speaker: Mmm...

Speaker: właściwie w ciągłym, w ciągłym pogotowiu.

Speaker: Powiedz trochę jak sobie stanął.

Speaker: Radzisz wewnętrznie. Wiesz co, to co powiedziałaś, ten zastrzyk adrenaliny, to jest jedno.

Speaker: Nie oszukujmy się, każdy kto działa w tych sferach,

Speaker: tych przyfrontowych, tak, czy na pograniczu, to są dziś osoby te, które po prostu potrzebują tej adrenaliny, chęć...

Speaker: pomocy człowiekowi pierwsza planowo. Myślę, że takie osoby, które na przykład pracują w pogotowiu ratunkowym, jeżdżą w karetkach, to są, jeżeli chcą czuć rzeczywiście naprawdę adrenalinę, to to są takie zawody, gdzie można ją poczuć. Tak, owszem, dlatego jakby to jest taka trochę specyfika tego działania.

Speaker: Ta -da!

Speaker: psychiki, pomaganie i tak dalej. Wiesz, co to jest różnie. Tego się nie da jakby planowo powiedzieć, jak jest, bo...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Przytoczę jeden przykład, taki dosyć ogólny.

Speaker: Jest tam ma.

Speaker: ale nie ważne jaka ona jest wysoka, ważne jak jest gruba.

Speaker: jak jest umocniona, bo to, że ona może mieć nieskończoność, to jakby to nie jest gwarancja i pytanie, kiedy pęknie, nie?

Speaker: I to jest takie chyba najlepsze powiedzenie, które mogę odpowiedzieć.

Speaker: Żań.

Speaker: Jest tam, ale nikt nie wie, kiedy pęknie.

Speaker: Po prostu, bo jakby na to nie ma jednej odpowiedzi, w sensie, że stan jest taki, taki, taki, nie?

Speaker: Tego ci chyba nikt nie odpowie

Speaker: Takich...

Speaker: środowisk pomocowych, jak jest generalnie, to myślę, że podobno byś usłyszała po prostu odpowiedź.

Speaker: jest tam, a nie wiesz, kiedy pęknie. Nieważne, jak będzie wysoka.

Speaker: Masz ją tam umacniać w górę, w górę, w górę, ale to ci nic nie da, bo jak znajdziesz cienki...

Speaker: choć elementolna pękna.

Speaker: Można coś wyczuć, kiedy ona zaczyna pękać? Czy można jakoś się przed tym zabezpieczyć? Czy po prostu czasem...

Speaker: Czy jesteś w stanie wyjść z tego trybu pomocowego?

Speaker: Czy wiesz, co można zrobić takim zwykłym życiem, kiedy się nie jest ratownikiem? Odpocząć.

Speaker: Czy byłeś na jakichś wakacjach?

Speaker: Wiesz co, to jest kolejne dobre pytanie.

Speaker: Jeżeli ktoś naprawdę, ktoś idzie ze wszelką cenę w pomysłówkę, no bo okej, granica była trochę, granica była taka jestem i jestem i to robię, bo inaczej nie mogę.

Speaker: Ukraina była takie jestem, jakby...

Speaker: też do tej granicy trochę jest, nie? Ale jednak nadal ta chęć pomocy człowiekowi i powiem Ci, że jeżeli kogoś naprawdę napędza fakt pomagania ludziom,

Speaker: Czyli ja

Speaker: to nie wyjdziesz z tego jakby...

Speaker: Czasami mam takie, że włączam tryb samolotowy i nie dzwonić, nie dobijecie się po prostu żadne skarby. Świat się może palić, ale mnie nie ma.

Speaker: Tak już coraz częściej na noc po prostu robię, bo te wibrowanie tego telefonu to jest po prostu...

Speaker: Sadki niepowiadomieni.

Speaker: I tam ze wszystkich tych sociali. To są powiadomienia.

Speaker: Takie jest bezpośrednio do ciebie informacje o tym, czy gdzieś jesteś potrzebny, czy po prostu informacje? To są po prostu informacje, gdzieś tam po prostu powiadomienia z platform.

Speaker: tych facebookowych i tak dalej, i tak dalej, więc ja po prostu tu już wyciszam, bo to jest samolotowy.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Ale na przykład co do wakacji, nie wyjeżdżam na wakacje teraz planuję, ale to już mówię, ale dwóch lat.

Speaker: Ale tak, we wrześniu do Niemiec trochę pojechać.

Speaker: Czy wychodzisz na chwilę wyłączyć z tych stref pomocowych, ale to już będzie po powrocie z Ukrainy?

Speaker: Trzeba pojechać na Ukrainę, to zabierz, bo tu można wracać i jechać.

Speaker: Więc tak no.

Speaker: Jedziesz teraz, jedziecie we dwójkę, tak, na Ukrainę?

Speaker: Tak.

Speaker: Tak, jeździmy i prowadzimy tę akcję we dwójkę z Iloną.

Speaker: Czyli teraz będziecie jechać, mówiłeś, że w ciągu przyszłych tygodnia, dwóch. I powiedz, jak to wygląda od strony organizacyjnej. Co wieziecie, do kogo wieziecie?

Speaker: Jak się poruszacie? Jak... jakby...

Speaker: Jak to wygląda?

Speaker: Pierwsze apelowo, jeżeli chodzi o Ukrainę, to jest poruszenie się w mediach i po prostu zbieranie tych pieniędzy, które jest ciężko zbierać.

Speaker: To jest pierwsze planowe.

Speaker: No drugie to jest właśnie zakup tych rzeczy, czyli starlinki, stacje ładowania, opony, jedzenie. Teraz jeszcze powiedzieliśmy...

Speaker: Yyy...

Speaker: przy ostatnim wyjeździe

Speaker: spraye na komary

Speaker: Takie rzeczy po prostu, o które żołnierze nas proszą, coś co jest...

Speaker: niezbędne im do przeżycia.

Speaker: bo tego potrzebują, aby dalej walczyć i przeżyć, więc jakby to wozimy.

Speaker: I...

Speaker: Po prostu nasz...

Speaker: nasze wyposażenie samochodu jest zależne od

Speaker: potrzeby czy prośby.

Speaker: więc staramy się przynajmniej kupować

Speaker: To, na ile możemy, po prostu to nadrzędnie przeproszą.

Speaker: No i potem to już jest wiadomo pakowanie.

Speaker: Aaaa...

Speaker: Tak naprawdę łapnięcie tych paru dni wolnego i...

Speaker: Wolnego z pracy. Tak, w ogóle wolnego od różnych zajęć, bo jeszcze spotkania do tego dochodzą i wyjazdy po Polsce.

Speaker: Po prostu wtedy... Wyjeżdżamy po Polsce, żeby skompletować te... W sumie jeździmy i do Warszawy, z Uniwersa, właśnie od nich też dostajemy bardzo dużo żywności.

Speaker: I nam tony dają tego. Ostatnio znowu nam tonę na samochód wrzucili.

Speaker: Z wog... z...

Speaker: Obok Gdańska braliśmy też rzeczy z Fundacji do Demokracji.

Speaker: też tam żywność i higieniczne rzeczy

Speaker: Więc jakby...

Speaker: To jest to, plus wiadomość spotkania, np. rozmowy z dziennikarzami itd., co tu dochodzi.

Speaker: Ale jak już jest parę dni wolnego, to wtedy samochód się tankuje i po prostu na granicę, prosto z domu.

Speaker: A ostatnio zrobiliśmy tak, że jak z domu wyjechaliśmy, to do Kijowa zjechaliśmy w ogóle bez stopania.

Speaker: Wymieniając się, rozumiem, za kierownicą jednego.

Speaker: No właśnie.

Speaker: No już.

Speaker: Powiedz jak...

Speaker: 1.

Speaker: obserwujesz jak wyjeżdżasz do Ukrainy

Speaker: Co widzisz? Jak ta wojna wygląda?

Speaker: w Twoich oczach w tej chwili, czy

Speaker: Potrzebna jest pomoc czy właściwie...

Speaker: Nie ma po co, tak jak wiele osób mówi.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Właśnie to też jest dobre pytanie. Ta wojna jest widoczna jak najbardziej i myślę, że każdy kto by chciał zobaczyć wojnę, a nie tylko zamykał, oczywiście z osłonią narratywną.

Speaker: narracją właśnie znowu prawicy, bo to oni podstają dużą falę nienawiści, to by faktycznie pojechał i to w ogóle nie zobaczył.

Speaker: Już na wjeździe masz tą Ukrainę, co robisz dla mnie Korczowej.

Speaker: Te wozy po prostu gdzieś tam zniszczone, które stoją chyba jako, nie wiem, takie...

Speaker: Po prostu umiejąc siedzieć tam pamięci.

Speaker: Cześć.

Speaker: Mmm...

Speaker: Ale jest ta wojna widoczna, tak jak ostatnio byliśmy w Ukrainie, w Kijowie.

Speaker: To mieliśmy po prostu po szkle, jeszcze był ten zapach tej spalenizny. Bo byliście tuż po takim dużym ostrzelu. Gdzie oręcznik spadł na Biały Cerkiew i drugi na Donieck. Tak, to był taki masowy...

Speaker: ma sobie atak.

Speaker: I tam nawet nie szukaliśmy jakoś specjalnie tych miejsc, gdzie były bombardowania. Po prostu po samym Kijowież my się poruszaliśmy.

Speaker: to już po szkle jeździliśmy, po prostu od tych wstrząsów, uderzeń tam po prostu pękało.

Speaker: Ale ta wojna jest bardzo widoczna i ta pomoc jest potrzebna, bo...

Speaker: Ja trochę wychodzę z założenia, że jakby...

Speaker: Jak Ukraina padnie, no to przegra tę wojnę.

Speaker: gdzie po prostu widać jak bardzo psują te narracje wszystkie antyukraińskie, tą pomoc, bo po prostu wiele ludzi już nie pomaga.

Speaker: Ale obserwujesz to, że byli ludzie, którzy wcześniej pomagali, a teraz po tej pomocy jest mniej? Że jest mniej wpłat, że jest mniej chęci, czy jest więcej hejtu też?

Speaker: czy jedno i drugie naraz.

Speaker: Chyba jedno i drugie, już niechęć do Ukraińców.

Speaker: bo gdzieś wchodzi dalej ta narracja cię łyka, a druga to jest po prostu taki typowy, rasowy hejt.

Speaker: No bo...

Speaker: na początku w 2022 jak wybuchła ta pełnoskalowa wojna

Speaker: że po prostu wszędzie latały rakiety.

Speaker: i Rosjanie wjechali po prostu na masę.

Speaker: Zobacz, jak wiele środowisk się połączyło. I prawicowych, i tych lewicowych. Jakby nie mówię, że razem, ale jakby w jeden kierunek pomóc Ukrainie. Jakby przyjmujemy wszystkich, otwieramy granice.

Speaker: i po prostu organizacje wjeżdżały tam busami, tirami, nie?

Speaker: Ale zwykli ludzie też po prostu, naprawdę masowo pomagali, wszyscy. Oni nawet wjeżdżali na Ukrainę, brali tych ludzi i do przyjścia dowozi, żeby było jak najszybciej.

Speaker: Teraz takiego zrymu nie ma i na przykład wtedy zrzutki

Speaker: szły po prostu w tysiącach, dziesiątkach, tysięcy, setkach, a nie milionach. Teraz...

Speaker: po prostu ciężko.

Speaker: I to widać po prostu, że...

Speaker: Ta niechęć jest spowodowana po prostu tą narracją.

Speaker: Bo teraz już się nie mówi o tych niebezpiecznych uchodźców z granicy, tylko się mówi o tych niewdzięcznych i...

Speaker: Ehm...

Speaker: I...

Speaker: niebezpiecznych Ukraińcach.

Speaker: No niebezpieczną to się zrobiła Polska trochę dla Ukraińców ostatnio, ale jak się czyta na przykład komentarze pod twoimi postami, których namawiasz do zrzutki i opowiadasz o tych wyjazdach.

Speaker: To...

Speaker: no to też jest trochę niebezpiecznie.

Speaker: wchodzisz w polemiki z tymi trollami. Ja się zastanawiam...

Speaker: Czemu? Bo odpowiadasz im. Nie wiem, czy mi się by chciało czytać i jeszcze odpowiadać, dyskutować, bo nie wiem, czy tutaj jest w ogóle jakiś...

Speaker: Czy myślisz, że jest jakaś przestrzeń do dyskusji? Czy kogoś z tych ludzi da się przekonać? Czy oni po prostu są tak nakręceni, że tutaj, wiesz, jakby już nie ma...

Speaker: Mmm...

Speaker: Nie ma miejsca na refleksję, na zastanowienie się, na zmianę opinii.

Speaker: O!

Speaker: Jakie masz obserwacje? Czy to są ludzie, z którymi można się dogadać w pewnym momencie? Czy zdarzyło ci się z kimś dogadać?

Speaker: Nie wiem, przynajmniej sprawić, żeby przestał hejtować, żeby zrozumiał, o co ci chodzi, czy...

Speaker: Czy nie? Wiesz co, to jest właśnie ta kolejna... Czyli się boksujesz dla sportu? Dla sportu, właśnie tak chciałem powiedzieć. Boksuję się z nimi dla sportu.

Speaker: po prostu żeby im jak najbardziej ci się nie podnieść, bo...

Speaker: Im bardziej ich się tam szczypie delikatnie, tym oni bardziej po prostu wybuchają, nie? I czuć to po prostu jak u nich.

Speaker: GP.

Speaker: Ale czujesz, że to są żywi ludzie, czy też to są boty? To są boty. To jest pół na pół. Kiedyś poprosiłem Anię Mierzyńską, żeby mi sprawdziła w komentarzach, kto dokładnie wypisuje mi tam.

Speaker: Powiedziałaś, że to jest pół na pół. Połowa to są po prostu placy... Anna Mierzyńska, dziennikarka śledcza OKO .press.

Speaker: Tak.

Speaker: i ona właśnie mi to sprawdziła wtedy

Speaker: I powiedziała, połowę to masz botów, to na pewno, bo to są profile, które mają jednego, dwóch, trzech znajomych, a reszta to są po prostu Polacy, którzy...

Speaker: Przeciągi tołu.

Speaker: falą nienawiści wobec Ukraińców, no i to są też wyborcy Konfederacji i bardzo wielu jest takich

Speaker: gdzie mają, nie wiem, Brauna, Nysena czy Nawrockiego po prostu jako tam mój prezydent.

Speaker: Tak.

Speaker: A boksuję się z innymi ze sportu. Ja mam falę z tego, że oni po prostu... i masz tam kipi, nie?

Speaker: No kipi. Oni próbują uderzyć we mnie, jak ja wiele razy pisałem, że możecie sobie...

Speaker: pisać co chcecie, jakby mnie to nie rusza.

Speaker: Po prostu w wolnym czasie, jak nie mam nic przez chwilę do roboty, to po prostu boksuję się z nimi.

Speaker: Popatrzcie czy nie blokuje, a potem nie blokuje.

Speaker: Oni cię blokują. Tak, ja nie blokuję ich w ogóle, nie, nie.

Speaker: To ciekawe.

Speaker: A czy w ten sposób rosną ci zasięgi?

Speaker: znaczy wiesz co, zasięgi

Speaker: No bo wiesz, jakby zasięgi są tu ważne dla ciebie, no bo wtedy jesteś w stanie dotrzeć z apelem zbiórkowym o pomoc dla Ukrainy do większej ilości osób. Więc czy taki ruch pod twoimi postami sprawia, że zasięgi ci rosną, czy nie? Wiesz co, tak. To też jest tego gdzieś tam...

Speaker: kropelnie, no bo

Speaker: Nadal gdzieś te treści są proponowane, im więcej jest komentarzy, tym potem reszta treści jest proponowana, jak to całego Facebooka, nie?

Speaker: No ale zobacz ile Madiun buduje, pięć lat, nie?

Speaker: Jakby Twittera to dosyć szybko gdzieś tam... Bo już jakby...

Speaker: Wielu ludzi znało meble mnie z Facebooka.

Speaker: I ludzie też pomogą Ci tam zbudować ten bardziej profil.

Speaker: Ale zobacz, 5 lat mi zajęło, a w 2026 już jest 5 lat, kiedy jestem na pograniczu i 5 lat, kiedy buduję medium.

Speaker: A od początku zacząłeś budować to medium? Parę miesięcy później. Tam chyba był początek 2022, nie?

Speaker: to zobacz, nawet załóżmy 4 ,5...

Speaker: pół roku, żeby mieć po prostu milionowe zasięgi.

Speaker: i po prostu czytam jednym wpisem i zacząłem całą Polską

Speaker: No.

Speaker: Tak, tak. Na przykład...

Speaker: Dziecko z Ukrainy zostało zaatakowane w autobusie.

Speaker: To poszło po prostu tak bardzo mocno w internet, że ten wpis w ciągu 15 godzin już przekroczył 1 600 000 wyświetleń.

Speaker: po całej dobie miało się.

Speaker: 3 miliony.

Speaker: i się obudźli pod nim.

Speaker: Mmm.

Speaker: Konfederaci, posłowie Bosak nawet zacytował i tam zapisał swoją formułkę, Matecki po prostu szczunia, a im tak napisał, że to jest ich wina na dole.

Speaker: Aaaa...

Speaker: i od nas, po prostu policji z lewicy, z Platformy.

Speaker: Po prostu wszyscy się opóźnili.

Speaker: Ale to właśnie jest dobre, to jest jakby... Ja jestem dalej stwierdzeniem, że jakby...

Speaker: Biało ludzi mnie czasami pyta, czemu ty siedzisz aż tyle w mediach. Ja im powiedziałam, ale żebyście mieli do wyboru.

Speaker: stracić godzinę, a godzinę poświęcić po prostu na medium, żeby potem budować jak największe i jak największe ilości pomocy, to byście wybrali.

Speaker: Ja wybiorę te drugie, bo...

Speaker: Ja w większości nie mam z tego nic

Speaker: praktycznie nic

Speaker: A po prostu wiem, że dzięki temu, że jest taki sztab ludzi, który za mną stoi i mnie wspiera w mediach i za wszelką cenę pomaga.

Speaker: Mmm...

Speaker: Możemy zrobić dobre rzeczy dla wszystkich, dla ludzi w potrzebie.

Speaker: To jest właśnie dobry ten plus.

Speaker: tych metin.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Powiedz.

Speaker: Mhm.

Speaker: Tak, no to jest...

Speaker: Jak nie będziesz chciała o tym mówić, to nie mów.

Speaker: Ale...

Speaker: Są różne groźby.

Speaker: Takie zupełnie fizyczne.

Speaker: Czy ty się czasem boisz? Czy ty się czasem boisz o siebie? Czy ty się czasem boisz o swoje bezpieczeństwo?

Speaker: jest tak wzmożony ruch.

Speaker: Do tego dochodzi...

Speaker: bojowników, konfederacji takich nazwijmy.

Speaker: były przecież te...

Speaker: patrole,

Speaker: hucznie nazywana Patrola Obywatelska, ale to było po prostu...

Speaker: bandyckie patrole chodzące po lasach. Jest ten cały klimat z kryminalizacją pomocy humanitarnej.

Speaker: i stawianiem ludzi, którzy pomagają przed sądami i oskarżeniem ich o...

Speaker: przemyt ludzi.

Speaker: Czy ty się czasem boisz? Czy to są momenty, w których po prostu oglądasz się za siebie i myślisz sobie...

Speaker: Kurczę, jak ktoś tam się czai.

Speaker: Wiesz co, już kiedyś rozmawialiśmy i ja ci powiedziałem, że po prostu jest taki... takie rzeczy się dzieją, które do końca życia z człowiekiem zostaje ta myśl.

Speaker: Oglądaj się za siebie, bo nigdy nie wiesz kiedy. Już przy takich tysiącach właśnie opowiem.

Speaker: To właśnie te bojówki.

Speaker: Bo ja z chęcią zawsze o tym mówię.

Speaker: Ale że już zostaje takie patrzenie.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Za siebie nie.

Speaker: po prostu, żeby nie dostać jakiejś tam maczety baseball 'a czy...

Speaker: po prostu jest zaatakowany, nie?

Speaker: Takie groźby też szły ku zrealizowaniu tego trochę.

Speaker: właśnie o tym, co wspomniałaś, tych bojówkach i jednych, i drugich, i trzecich, i czwartych, które po prostu się na...

Speaker: namnożyły.

Speaker: nie jest nie wiadomo skąd te środowiska się połączyły kibicowskie

Speaker: mafijno -korupcyjne również.

Speaker: które się gdzieś tam połączyły.

Speaker: To w 2024 tak właśnie mocno też grzało o granicy, bo my też pokazywaliśmy, że my tych ludzi mamy, oni proszą o ochronę, podpisują deklaracje pełnomocnictwa, no i przekazujemy je Straży Granicznej, która, od której potem odbieraliśmy tych...

Speaker: bo oni nie chcieli ich wozić do ośrodku, więc my za własne pieniądze trafiliśmy.

Speaker: I...

Speaker: Nie wiem po prostu, czy te środowiska wyczuły gdzieś, że jednak...

Speaker: Wszyscy dążą do tego ku...

Speaker: tego, żeby się dogadać tutaj na granicy.

Speaker: Chce się, żeby już po prostu nie było tych przepychanek.

Speaker: Czy co? Czekaj, jakich przepłanek? W sensie pushbacku, żeby nie było? Żeby aktywiści nie wojowali z resztą i po prostu, żeby tym ludziom jak najbardziej pomóc. Może już każdy miał dość po prostu tych śmierci.

Speaker: i tej bezsensownej polityki. Mówisz każdy, czyli kto? Służby. Służby i mieszkańcy. Każdy dąży do tego, żeby to po prostu było humanitarnie zrobione. Żeby nie kłócić im ze sobą, ale żeby jednak rozwiązać sprawę humanitarnie. Humanitarnie, a nie, że po prostu łapanka i pushback.

Speaker: który może się skończyć śmiercią.

Speaker: No ale pojawiły się wtedy wojówki, a ja, że po prostu nie mogę czasami na pewnych tematach siedzieć cicho, bo nie pozwalam na faszyzm, nazizm.

Speaker: no to znałem, że ja się będę po prostu odzywał, no i...

Speaker: Wzięli sobie na cel te osoby, o których mówię.

Speaker: nas.

Speaker: bo my pisaliśmy w mediach, więc wzięli nas na okładkę i oni publikowali nasze zdjęcia i tak dalej i tak dalej i po prostu robili sobie jakieś insynuacje.

Speaker: Czy to nie coś, co prokuratura odrzucała za każdym razem?

Speaker: W sensie zgłaszaliście do prokuratury, że są wobec was wysuwane groźby karalne i prokuratura to odrzucała?

Speaker: Tak, groźby. Właśnie do tego też dojdę, bo tam też było bardzo dużo fizycznych i co prokuratura mi to powiedziała, w sumie to też policja hajnowska.

Speaker: No i wtedy bojówki...

Speaker: w czymś w tym dyżuru.

Speaker: chyba po dwóch czy trzech tygodniach.

Speaker: Przyjechałem do domu swojego.

Speaker: i się okazało

Speaker: jak byłem na podwórku, że podjechało

Speaker: taki srebrny samochód, a tam w nim dwóch takich

Speaker: Szkarków.

Speaker: Karków, no.

Speaker: Ja już wiedziałem, co się może dziać, bo już po prostu tego było tak dużo, już każdy się oglądał, bynajmniej.

Speaker: Ale dalej, jakby nie było zastrzeżenia do pomocy, to pomoc była udzielana.

Speaker: No i wtedy...

Speaker: Mmm...

Speaker: To był wtedy moment, kiedy udało mi się uciec, jakby zamknąć drzwi po prostu i to zgłosić wtedy na policję.

Speaker: Chodź.

Speaker: Ta sprawa, że przyjechali i chodzili wzdłuż płotu i tam mówili, że tutaj mieszkający ciapakom pomaga, nie? Więc jakby to już było automatycznie, że mój adres mają. No i teraz po prostu walka o podwórka, nie?

Speaker: może nadejść.

Speaker: Ja to zgłosiłem, potem byłem na przesłuchaniu w wydziale kryminalnym. Ale czy oni przyjechali od razu? Policja po godzinie.

Speaker: Jest hajnówka, hajnówka Białowieża 20 km, oni po godzinie przyjeżdżają, bo jak słyszę im, że po prostu bojówki przeszły, nie?

Speaker: Więc jakby nie byli skoczy do szybkiej interwencji, ale chociaż przyjechali. Czyli te bojówki przez tą godzinę chodziły, czy ktoś je poszedł? Nie, oni po 10 -15 minutach odjechali.

Speaker: No ale wiesz, jak ten czas jest zawsze duży w takim konkrecie, nie?

Speaker: Więc ja to zgłosiłem.

Speaker: To też odrzucili.

Speaker: Berek zamęczymy zabronionego.

Speaker: Potem była druga sytuacja, kiedy prawdopodobnie, już nie będę mówił na pewno, jeszcze mnie SG pozwie do prokuratury za...

Speaker: Tak, tak.

Speaker: do pomówienia.

Speaker: Mieli wyciek,

Speaker: danych. W sensie, że ja kogokolwiek zgłaszałem, wydaje się, że ktoś prosił o ochronę.

Speaker: tak było dwa razy

Speaker: kiedy te bojówki dostały informację i jawnie o tym napisały.

Speaker: Raz to były naciernące i drugi raz to były obok miejsca mocy.

Speaker: Za pierwszym razem byliśmy tam w cztery osoby i w lesie nas tam nikt nie widział, totalnie nikt.

Speaker: I my zadzwoniliśmy w postać graniczną, że mamy tutaj dwie osoby i one proszą o ochronę międzynarodową.

Speaker: A wtedy chyba Syrić czy Jemen.

Speaker: Weszliśmy do miejsca, w którym z rolniczą się umówiliśmy, że tam wejdziemy i oni tam przybędą.

Speaker: żeby po prostu po krzakach tam się nie głupić.

Speaker: No i jak przyjechaliśmy, to właśnie były dwie kobiety, no ale to były te...

Speaker: To właśnie...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: wysłane przez ten patrol, kobiety wysłali, odważnie bardzo.

Speaker: na akcję naszą. Na ten patrol taki...

Speaker: Te patrole, które chodziły po granicy.

Speaker: Był wysłany. Ale wtedy przyjechali. Zazwyczaj ich spisałem, też im zdjęcia porobiliśmy, oni nam też, o czym potem publikowali, że my kogokolwiek chcieliśmy przemycać.

Speaker: Tylko, że zapiska rozmowy ze strażą graniczną była...

Speaker: Od razu i...

Speaker: godzinę czy czas jakiś podali, my kiedy niby żeśmy zgłosili, że jak oni przyjechali, to dopiero żeśmy zgłosili, a my zrobiliśmy zdjęcie, kiedy oni po prostu przyjechali, a kiedy my zgłosiliśmy, to się w ogóle nie kleiło.

Speaker: Więc to odpuszczone zostało, ale była też druga akcja, kiedy w nocy podczas powrotu z Białowieży spotkaliśmy...

Speaker: dwie czy trzy osoby

Speaker: które szły wzdłuż drogi.

Speaker: Szybko wskoczyliśmy do lasu, tak no bo

Speaker: Dziękuje.

Speaker: Trzeba było im tam udzielić pomocy, a wiadomo było, jakie jest ryzyko.

Speaker: I tutaj znowu zadzwoniłem, że jesteśmy osobami, które...

Speaker: składają wolę ubiegania się o ochronę międzynarodową, no to przyjechała BMK.

Speaker: a w niej po prostu karki w komiarkach.

Speaker: Zamiast straży granicznej. Zamiast straży granicznej. Na to samo miejsce przyjechał. A ja nie byłem po nich do 225 minutach.

Speaker: Ja byłem z koleżanką i myśmy siedzieli i słyszeliśmy te światła, jak one zgasły, jak klapy samochodu się zamknęły i jak ktoś rusza po prostu na nas. Oni po prostu szli w naszą stronę. Akurat...

Speaker: Tym razem się schytrzyliśmy, bo nie podaliśmy straży granicznej, gdzie po prostu się znajdujemy, tylko gdzie mają przyjechać, a my będziemy ich widzieć.

Speaker: a my siedzieliśmy po prostu w krzakach za powolnym drzewem, tylko spoglądaliśmy na ulicę.

Speaker: Byliśmy też tak lekko na wzniesieniu, więc widzieliśmy też ich.

Speaker: jak po prostu oni zaczęli na nas ruszać, to

Speaker: Była ta groza, my już w ogóle odpłyniali, żeby jak najszybciej przyjechali. Jedni już policjant wyzwaliśmy, która też się nie śpieszyła.

Speaker: Mhm.

Speaker: która nie została wysłana szybko, że po prostu przyjechali, a po prostu teraz może być naprawdę...

Speaker: Konkretnie niebezpiecznie. Zasięgi żeśmy tracili, bateryjna w telefonie wpadały.

Speaker: 1 -2%, drugie 3%.

Speaker: zaraz możemy być w niezłym problemie.

Speaker: Ale jakoś weszli na 50 metrów.

Speaker: Max i się wycofali, ale głosowali.

Speaker: stoły we wtoły

Speaker: całą drogę jak był

Speaker: śledzili wszystkie samochody, które znali, że to są aktywistyczne. Więc jakby nikt nie mógł do nas podjechać, zrzucić nam raczej jakikolwiek.

Speaker: A Straż Graniczna nie podjechała. A Straż Graniczna nie było. Nie, tam siedziała po prostu sama wolka.

Speaker: Straży granicznej nie było, a tam było dosłownie 5 km od nich.

Speaker: No ale tam było jedno podejście, które tam...

Speaker: Powiedzmy, że zakończyło się skutkiem.

Speaker: Choć zauważyli, ale jakby nie zdążyli, też jakby dojechać szybko i wybiec. Zauważyli nas, że po prostu ktoś wybiegł z lasu, wziął rzeczy i pobył dalej.

Speaker: I wrócił do tego lasku, nie? Bardzo szybko z samochodu.

Speaker: Ale kto was zauważył?

Speaker: Właśnie te patrole, te wojewódzki.

Speaker: Więc wtedy było ze skutkiem, no już jak przyjechała

Speaker: policja, do tego oni z nami zostali, ale jeszcze pojechali, bo tam paręset metrów dalej jeszcze jednego chłopaka znaleźli.

Speaker: który też się drogą więc

Speaker: Policja po niej go pychała, żeby go przywieźli do miejsca i zamiast zostawili trzech funkcjonariuszy policji.

Speaker: z Wrocławia. No i byli akurat wtedy w porządku i zostali z nami do końca. No już te bojówki odjechały. No i Sażgieniczna przyjechała, no ta policja ich spisała tylko, nie?

Speaker: Uprościła imię, nazwisko itd.

Speaker: Ale jakby wszystkie...

Speaker: Prokuratura wszystko umorzyła jako brak znamion czy do zabronionego.

Speaker: Niestety nie.

Speaker: i każdy format zgłoszenia to się kończy tak samo.

Speaker: brak zamęczenia zabronionego.

Speaker: idź sobie na prywatne autoskażenie, które kosztuje.

Speaker: Mmm.

Speaker: Co teraz zbieracie?

Speaker: dla Ukrainy.

Speaker: Oprócz środków na komary.

Speaker: Starlinków.

Speaker: Co teraz będziecie wieść? Do kogo? Do konkretnych żołnierzy, czy też dla osób cywilnych? Czy macie jedną...

Speaker: Jeden oddział żołnierzy, którymi się opiekujecie i z którym jesteście regularnie w kontakcie? Czy macie kilka punktów docelowych? Generalnie mamy cztery.

Speaker: 4 gdzieś tam grupy.

Speaker: Póki.

Speaker: teraz będziemy wziąć nową stację ładowania

Speaker: Starlinki.

Speaker: jeszcze zobaczymy co tam dojdzie

Speaker: bo muszę właśnie się skontaktować z żołnierzami.

Speaker: A...

Speaker: co oni potrzebują jeszcze na odcinku na Zaporożu.

Speaker: Co dokładnie, bo to się też potrzeby zmieniają, jak tam im niszczą pozycje.

Speaker: Hmm...

Speaker: Po prostu to jest...

Speaker: To zależne.

Speaker: Ale mamy cztery grupy, którym pomagamy.

Speaker: Mmmmm...

Speaker: Nie zawsze, w większości dwóm.

Speaker: Za jednym wyjazdem dwóm mniej więcej, tak? Czasami czterem.

Speaker: Zależy jakie są tam potrzeby. W większości to jest gruziński legion.

Speaker: który działa od 2014 roku w Ukrainie.

Speaker: drugi to jest 220

Speaker: 225 Pułk Szturmowy

Speaker: Eee...

Speaker: Z nimi mam też kontakt.

Speaker: A519, 2 grupa medyków, no i Fundacja Damiana Dudy w międzyczasie też, nie?

Speaker: Też jakby Polak Polakowi gdzieś tam pomagać na frocie w tych ciężkich warunkach.

Speaker: gdzieś ta żywność trochę medycznego

Speaker: medycznych rzeczy też do niego jedzie.

Speaker: delośnie jak potrzebują.

Speaker: Ale teraz właśnie nam ta A5192 się...

Speaker: Od niej podeszła, bo mają.

Speaker: Znaczy, o która sprosili?

Speaker: a nie potrzebują więcej, bo są zaopatrzeni w te rzeczy, więc super.

Speaker: Najpierw wspieramy większości gruzickich legion i 225.

Speaker: piąty półk.

Speaker: No i Damian Duda po prostu jak tam gdzieś potrzebuje, to...

Speaker: a wszemu tam podrzucamy te słodkości, jak to mówią na front, żeby nie było aż tak gorzko, jak to jest.

Speaker: No.

Speaker: Eee...

Speaker: Jak Was witają? Jakie są relacje?

Speaker: Co się mówi w Ukrainie o tej fali hejtu, która przytacza się przez Polskę?

Speaker: Wiesz co, w Ukrainie witają Polaków. My zawsze się spotkaliśmy z taką fajną naprawdę życzliwością, że nawet jak braliśmy nocleg, gdziekolwiek, to...

Speaker: Po prostu była ta rozmowa i zawsze dopytywali o wszystko. I wszędzie słyszeliśmy, że dziękujemy za Waszą pomoc.

Speaker: i wątpię, że po prostu to jest aż tak gdzieś tam tak jak

Speaker: Media mówią, że tak, bo oni mówią to pod publikę. Nie, bo naprawdę wiele osób o tym mówi. W Kijowie przecież jest restauracja, która polskich wolontariuszy za darmo przyjmuje, nie? I wybierasz tych też i nie płacisz.

Speaker: jako forma wsparcia.

Speaker: forma podziękowania.

Speaker: Więc jest ta rzeczywość bardzo duża w Ukrainie i tego się nie da ukryć.

Speaker: Też pytają właśnie o to, czy powiedziałeś, czemu jest taka fala nienawiści.

Speaker: że czy my naprawdę nie rozumiemy, że oni przyjdą do nas prędzej czy później, czy my naprawdę chcemy

Speaker: żeby Ukraina przegrała, a żeby do nas wjechały wojska i było to samo co w Bucz i Irpieniu.

Speaker: No chyba nie chcemy po prostu mieć drugiej buczy, nie?

Speaker: Więc...

Speaker: Więc tak ja pytania też podaję.

Speaker: Co wtedy mówisz?

Speaker: Że to jest jak wszędzie ruska propaganda.

Speaker: że ono ma się świetnie

Speaker: politycy ją podgrzewają, więc ona jest

Speaker: bardziej efektywniejsza, bo

Speaker: Wreszcie nie poszło przekaz.

Speaker: środowiska takie anty...

Speaker: ukraińskiego bardziej podsyca, więc ją uwiarygodnią i ludzie zaczną to wierzyć, więc jakby oni po prostu mają fajny schemat zrobiony, który generalnie działa.

Speaker: No tylko tam też idą miliony po prostu złotych na opłacenie tych wszystkich rachunków i tak dalej. A my lecimy na zrzutkach. A my lecimy na zrzutkach i prosimy po prostu na każdy grosz, a nie po prostu na milionach.

Speaker: No.

Speaker: No tak, ale...

Speaker: Dzięki.

Speaker: Rozumiem, że to Ci się nie zniechęca.

Speaker: Na zrzutkach też można lecieć. Opowiedz o tych zrzutkach, opowiedz jak tam trafić, jak cię można wesprzeć, jak się nazywa ta zrzutka.

Speaker: Możemy też gdzieś tam w linku wyświetlić.

Speaker: Link.

Speaker: Ten link musiałbym Ci podać, tam ma jakieś liczby i cyfry i tak dalej, ale zrzutkanalukrajina to się nazywa zrzutka pomoc z tytułu.

Speaker: zrzutka siłom Ukrainy.

Speaker: Zrzutka siłą Ukrainy, ZSU.

Speaker: Pomoc ZSU za naszą Ukrainę.

Speaker: pomiędzy tymi osobami.

Speaker: czyli zbrojną siłą Ukrainy.

Speaker: Mmm...

Speaker: To jest to. Tam jest ten patronat, który jak będzie próbował to zamokuje po prostu.

Speaker: Naprawa widzi, bo nawet ostatnio przed ostatnim wyjazdem nam szyba po prostu pękła.

Speaker: chyba z tym kamieniem już bym oberwali.

Speaker: Więc wracaliśmy bez szyby do Polski.

Speaker: Ok.

Speaker: tam zawsze coś...

Speaker: sobie jakieś przeboje z samochodem. A czy wy musicie mieć jakoś specjalnie umocniony ten samochód? Czy to jest zwykły samochód? To jest zwykły SUV.

Speaker: Wykresów 4x4.

Speaker: Otlander.

Speaker: naprawdę pojemny bardzo samochód. Skoro tonaż potrafi przewieźć, to jest naprawdę dobrze.

Speaker: Więc jakby to są takie dwie formy. Patronite, gdzieś tam do tego utrzymania samochodu, którego ostatnio już po prostu udostępniam, bo...

Speaker: bo tych środków nie ma.

Speaker: No i zrzutka, która idzie w 100 % na pomoc.

Speaker: na Ukrainę, jak najbardziej

Speaker: Bez przeciw.

Speaker: Też zrobiłaś kurs pierwszej pomocy, prawda?

Speaker: Tak, jest w planie zrobić jeszcze kurs medyka palowarki.

Speaker: Ok.

Speaker: Yhm.

Speaker: Ile to kosztuje?

Speaker: Medryk? No?

Speaker: Półtora tysiąca

Speaker: Ok. Tak około, gdzieś tak potrzeba w tych kursach, nie?

Speaker: Jest to do zrobienia. Jak zrobisz medyka pola walki, to będziesz też jeździł do Ukrainy?

Speaker: Pomagało?

Speaker: Wiesz co? Czy jeszcze nie wiesz? Nie wiem. Jakby nie mówię, że jest jakiś strach Paryżu, czy coś, bo nie, wręcz przeciwnie. Ja bym z chęcią pojechał, bo po prostu udzielanie dalej pomocy, to jest ta grań.

Speaker: Więc ja bardzo rozumiem ludzi, którzy jeżdżą z fundacji w międzyczasie na front.

Speaker: gdzieś tam ratować te życia.

Speaker: One też z MSF -u przecież jeździli, nie?

Speaker: na punkty stabilizacyjne, więc jakby jednym indyktem bardziej to popieram i to rozumiem.

Speaker: a przez co nie wiem, jak wypróbuję to umyć do k.

Speaker: podbić bardziej

Speaker: I potem...

Speaker: A potem zobaczymy, co przyniesie Zorach, czy zobaczy. Już u nas nie trzeba nigdzie siedzieć. Nie no.

Speaker: w punkcie stabilizacyjnym.

Speaker: Bo to też do tego można żyć.

Speaker: Oby nie, ale wszystko idzie ku temu.

Speaker: No to jest takie...

Speaker: niestety nie.

Speaker: że już się nie mówi czy

Speaker: czy na pewno, tylko mówi się kiedy i gdzie.

Speaker: Jak szybko się zmieniło.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Czego byś chciał?

Speaker: od Państwa.

Speaker: Czy chciałbyś, żeby zauważyło tę stronę obywatelską, tych ludzi, którzy chcą pomagać, którzy być może, tak jak mówisz, za rok czy dwa...

Speaker: w pewnym momencie mogą okazać się kluczowi dla swojej społeczności, bo już

Speaker: mają te umiejętności, które Ty masz.

Speaker: Tak.

Speaker: Potrafią się znaleźć w terenie, potrafią się zmobilizować i pomóc, potrafią opanować lęk.

Speaker: i ich całą.

Speaker: Pomóc.

Speaker: i czy tacy ludzie

Speaker: no tacy ludzie mogą się zasadniczo przydać państwu, prawda? W sensie jakby, jak się myśli o też tej...

Speaker: tej rezyliencji, to jest modne słowo Ukrainy, to ona polega na tym, że po prostu jest masa ludzi zaangażowanych w

Speaker: w pomoc nie tylko samo wojsko, które

Speaker: ogarnia wszystkie strefy społeczeństwa, tylko pomoc cywilna łączy się z pomocą wojskową.

Speaker: i pomoc wolontariuszy jest naprawdę bardzo istotną sferą obrony.

Speaker: obronę państwa, obronę konkretnych miejsc.

Speaker: Tak, bandera ryby zawsze i nigdy nie będzie zastąpiona.

Speaker: bo to jest forma pomocy, której nikt jej nie zastąpi.

Speaker: Jedyne co bym wymagał od polskiego państwa, żeby po prostu przestało kryminalizować pomoc drugiemu człowiekowi. Jak nawet nie chcą pomagać, to po prostu niech.

Speaker: Niech naprawdę już nic nie robią w tym temacie, ale niech zostawią nam...

Speaker: to jak my działamy

Speaker: Eee, bo...

Speaker: bo wszystko idzie aż teraz po prostu do kryminału.

Speaker: Tedy czy później powstają za tą pomoc.

Speaker: I to będzie zemsta. Myślę, że jak prawica teraz wygra, to będzie jeszcze większa zemsta.

Speaker: bo było po prostu, jest duże zgranie obywateli, po prostu działanie znowu przeciwko prawicy

Speaker: Mmm...

Speaker: Więc...

Speaker: Za wszelką ocenę po prostu będą chcieli jej.

Speaker: skryminalizować po prostu każdą formę pomocy jak się da.

Speaker: Z tego tylko wymagam, jakby nie wsadzicie nas do kryminału, bo wam tu i tak nic nie da.

Speaker: A za nami przyjdą kolejni.

Speaker: Jak już nas wszystkim posadzą, to się pojawią, no to po prostu...

Speaker: Ciało obywatelskie zrobi na pewno...

Speaker: i nie idzie się upał na u nas

Speaker: Dzięki Mateuszu. Ja również dziękuję.

Speaker: Dziękuję Państwu.

Speaker: Mam nadzieję, że

Speaker: do tych wszystkich czarnych scenariuszy nie dojdzie, ale żeby do nich nie doszło, potrzebny jest nasz

Speaker: wspólny wysiłek i...

Speaker: pomoc Ukrainie w tej chwili.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: ... czyli na wysokości...

Speaker: rur wydechowych, bliżej tych rur wydechowych, a to właśnie transport jest

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Recommended