Zencastr
00:00:00
00:00:01
Speed1x
Format
Share
Embed
Report

VIP SOR, kiełbaski i musical o aborcji. Jaś Kapela | Cafe Akcja #15

Cafe Akcja. Podcast Akcji Demokracji.
Jaś Kapela pisze libretto musicalu o zakazie aborcji, w którym płód wychodzi na scenę i śpiewa. Nie jest to postać, jakiej można by się spodziewać. Rozmawiamy o tym, skąd wziął się ten pomysł, o książce Marcina Kościelniaka „Aborcja i demokracja", o sojuszu lewicy solidarnościowej z Kościołem i o tym, dlaczego z debaty o „dzieciach nienarodzonych" zniknęły matki. W drugiej części odcinka: dlaczego Jaś nagrywa co tydzień piosenkę interwencyjną, co wyszło z teledysku o VIP-owskim SOR-ze w Szpitalu Południowym, czy da się zrobić ironiczną reklamę kiełbasy, będąc weganinem, oraz co się dzieje z kurierami, którzy w Polsce nie mają papierów potwierdzających ich istnienie. Rozmawia Katarzyna Przyborska. W odcinku słychać fragmenty trzech piosenek Jasia Kapeli: · „Pieśń mężczyzn" z musicalu o zakazie aborcji (uwaga: śpiewają ją antyaborcyjni bohaterowie musicalu, nie autor; wulgaryzmy wypikane) · „VIP SOR u Kacprzyka" — realizacja teledysku: Rupes Nigra studios, występ: Oliwia Farbotko i Ann Freindorf, kostiumy: DecoAnn · „Dla mnie, kiełbasko, piecz się ładnie" (tribute do Skolima) Kanał Jasia Kapeli: https://www.youtube.com/@NajlepszyJaśKapela Wsparcie jego nagrywek, o które sam prosi: https://pomagam.pl/praek8 W teledysku „VIP SOR u Kacprzyka" wokal jest przetwarzany narzędziem AI (Suno), o czym Jaś mówi w odcinku. Klip z „Pieśni mężczyzn" ma tło wygenerowane przez AI. ROZDZIAŁY: 0:00 Zapowiedź 0:27 Kim jest Jaś Kapela 1:41 Musical o zakazie aborcji i książka Kościelniaka 5:54 Płód jako postać na scenie 7:02 Antynatalizm: ile ludzi zmieści się na Ziemi 10:10 Opieka nad starszymi i migrantki 12:16 Skąd wziął się pomysł i stypendium 15:06 Kuroń, Kościół i sojusz z lewicą solidarnościową 18:06 Płód bez matki nie istnieje 23:56 Kosiniak i zaostrzanie przepisów 27:19 Piosenki: VIP SOR u Kacprzyka 31:29 Kiełbaski, weganizm i ironiczna reklama 41:26 Kurierzy bez papierów i uberyzacja 47:52 ZAiKS, kradzieże i firmy AI 49:32 Freakfighty: po co tam poszedł Rozmawiała: Katarzyna Przyborska Realizacja i studio: Fundacja Aktywna Demokracja Dźwięki: Karolina Micuła Na zlecenie Akcji Demokracji Zaobserwuj Cafe Akcja, żeby nie przegapić kolejnych rozmów. Wersja wideo: youtube.com/@CafeAkcja

Transcript

Speaker: Skoro tyle się mówi o dzieciach, no to może warto byłoby oddać głos też tym osobom.

Speaker: Ona u Ciebie śpiewa, dlatego bardzo mnie to zafascynowało. Nie ma czegoś takiego jak płód bez matki.

Speaker: Może w ogóle należałoby je wszystkie uspółdzielnić w końcu, jak wszystko.

Speaker: masowo kadną.

Speaker: No i to była dla mnie taka główna motywacja, żeby swój wizerunek

Speaker: największego debila w internecie jakoś przełamać.

Speaker: Dzień dobry

Speaker: Widomówka w akcji.

Speaker: Katarzyna Szyborska, ci jest no, jaśka para.

Speaker: Dzień dobry.

Speaker: Jeszcze raz.

Speaker: Pa, pa.

Speaker: Pisarzem.

Speaker: redaktorem.

Speaker: M .S.

Speaker: Scenarzystą?

Speaker: Mhm.

Speaker: Jest słabo. Libretto pisałem. Libretto napisałem jedno.

Speaker: Napisałem dramat teatralny też jeden, ale nigdy nie został wystawiony.

Speaker: o globalnym ociepleniu, ale został publikowany w dialogu, więc powinny kontaktować.

Speaker: To jednak świat go zobaczył, przynajmniej jakaś mała nisza.

Speaker: Oraz jeść kapela z osobą, która zwiedza takie rejony rzeczywistości.

Speaker: które...

Speaker: są dla mnie odległe w Patagonii.

Speaker: Ale też przyznaję, że do Patagonii chętnie bym pojechała. Ja też. Wybijałem się nawet w ogóle.

Speaker: Miałem już plan kupione bilety do Patagonii, ale zaplanowali mi walkę i się dałem skusić.

Speaker: ...niż oglądanie walk. Jaś nie będzie, że ogląda, to jeszcze w nich uczestniczy. Też bym badał, niż oglądanie. Żyć z czegoś trzeba. No właśnie, więc to jest...

Speaker: Mmmmm.

Speaker: Więc porozmawiamy dzisiaj o kilku sprawach. Porozmawiamy o...

Speaker: planowanym spektaklu, musicalu, do którego Jaś pisał libretto.

Speaker: Czyli B to pisałem po prostu dla Ministerstwa Kultury, że można tak to powiedzieć, na wniosek, ale rzeczywiście chcemy to wystawić.

Speaker: Dobrze. I tak będę podkrytywać, czy podstawą do tego libretta, do tych prac była książka, którą...

Speaker: w której Jaś był redaktorem. Tak, była, nie ukrywam tego, jest to napisane we wniosku, myślę zresztą, że między innymi dlatego...

Speaker: Dostałem ten stypendium, bo właśnie książka Marcina jest świetna i wysoko była oceniana.

Speaker: Przeczytam wyraźnie, żeby wszyscy wiedzieli. Może do tej kamery pokażę. Marcin Kościelniak, Aborcja i Demokracja. Przeciw historia Polski 1956 -1993.

Speaker: I ona opowiada o

Speaker: o tym, jak

Speaker: Lewica Solidarnościowa nawróciła się na katolicyzm.

Speaker: I to taki ostry katolicyzm, antyaborcyjny, wręciła prawa kobiet.

Speaker: i

Speaker: I to jest poniekąd.

Speaker: Przyczyną sytuacji, w której jesteśmy, demografia spada.

Speaker: To jest nawet taki rozdział na 69. stronie, ustawa śmierci narodu i te nawoływania kościoła wtedy też w 70. latach, żeby...

Speaker: żeby odrzucić i zaostrzyć ustawę aborcyjną.

Speaker: wynikały między innymi z tego, że za mało dusz było do ochrzczenia.

Speaker: No tak, ale z kolei Pajce miała inny pogląd na ten temat i uważała, że jak będzie za dużo ludzi, to będą biedni. No właśnie, ale to nie chodzi o to, kto się urodził, tylko chodzi o to, kogo ochrzczono.

Speaker: No, zależy komu. Ja bym wolał żyć w dobrobycie, niż żeby wszyscy byli ochrzczeni. Ale to jaś, to chodzi o życie wieczne przecież. Nie chodzi o życie w dobrobycie tu. To chodzi o to, żeby ochrzcić.

Speaker: I w...

Speaker: Zobaczmy ten świat.

Speaker: Lepsze.

Speaker: No nie wiem, nie wiem. Księża też raczej żyją w dobrobycie, z tego to się ewidentuje. No ale oni są pasterzami tych owieczek.

Speaker: Tylko owieczki mają biednie żyć. No owieczki to owieczki, a pasterze to pasterze. Przecież hierarchia jest tutaj jasna.

Speaker: No dobrze, a potem jeszcze trochę porozmawiamy o freakfightach.

Speaker: Eee...

Speaker: No bo z czegoś trzeba żyć, jak powiedziałeś.

Speaker: Tak, chociaż teraz dywajsfikuję mój płytyk od przechodów i zostaję piosenkarzem. I o piosenkach też rozmawiamy.

Speaker: i trochę o ich stylistyce, bo to znowu jest taka rzecz, która...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Tak, po prostu daleka i w ogóle nie miałabym pojęcia, że te obszary rzeczywistości istnieją, gdybym czasem nie zajrzała, co tam jaś porabia. No co ty, przecież to jest popkultura. Ale po prostu ona jakoś, wiesz, jakby jesteśmy, żyjemy w bańkach i to jest taka bańka, która po prostu jakoś, nie wiem, lata gdzieś dookoła. Ja niestety nie żyję już w bańce, żyję poza bańką.

Speaker: Jeszcze jedną rzecz o Jasiu chciałam powiedzieć.

Speaker: Do zobaczenia!

Speaker: Najbardziej chyba. To książka o polskim mięso i odwaga, z jaką wtedy wszedłeś do rzeźni.

Speaker: i

Speaker: obejrzałaś, bo ja bym nie miała takiej odwagi.

Speaker: To było już dawno, ale to było jednak jakoś...

Speaker: No.

Speaker: Wszelkie prawa zastrzeżone.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Dobrze, zaczynajmy w takim razie.

Speaker: Ustawa Śmierć Narodu

Speaker: w Twoim libretcie konferencjerem.

Speaker: Jest

Speaker: Wód.

Speaker: Tak.

Speaker: Jak udało Ci się

Speaker: To jakby próby wyciągnięcia...

Speaker: podus kontekstu.

Speaker: Trwają nieustannie, od wielu, wielu lat, między innymi na łonie kościoła próbuje się płód wyciągnąć z kontekstu, czyli oddzielić go od matki.

Speaker: Tak.

Speaker: Ale też były, pamiętam parę lat temu, jakaś taka wystawa opisywana w którejś...

Speaker: w Klubie Jagiellońskim chyba, gdzie właśnie...

Speaker: Artyści przyglądali się temu płodowi jako niezależnej istocie.

Speaker: U Ciebie właśnie to się stało, to się ziściło. Bud występuje na scenie, śpiewa piosenki.

Speaker: Opowiedz o tej postaci.

Speaker: No wychodziłem z założenia, że skoro tyle się mówi o dzieciach nienarodzonych i o ich właśnie wadę,

Speaker: o tym, jak powinniśmy o nie dbać, no to może warto byłoby oddać głos też tym osobom, chociaż oczywiście możemy tylko fantazjować, co powiedziałby płód, gdyby mógł mówić.

Speaker: ale skoro i tak jest bohaterem życia codziennego i właśnie w imieniu płodów jakieś prawa...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: ustala albo jakieś prawa się odbija ludziom, no to...

Speaker: Chciałem przedstawić postać płoda, który ma inne poglądy niż te, które...

Speaker: Eee...

Speaker: które wiążemy.

Speaker: Jest taki trochę antynatalistą.

Speaker: Tak, mój płód jest antenatelistą, bo też ja jestem antenatelistą.

Speaker: Ja tutaj wychodzę z założenia, że życie to ciepienie.

Speaker: Minus 50, ale...

Speaker: W życiu niektórych na pewno jest cierpienie. Tak. Lepiej, żeby się nie urodzić.

Speaker: Ale mam wrażenie, że jednak...

Speaker: Możesz sobie na to pozwolić, na takie mówienie, bo żyjesz jednak w uprzywilejowanej części świata.

Speaker: Nie musisz codziennie walczyć o życie.

Speaker: Możesz sobie walczyć dla pieniędzy.

Speaker: ale tak naprawdę nie muszą Ci się włączać takie instynkty przetrwania.

Speaker: Nie musisz walczyć o przetrwanie, więc możesz sobie być takim...

Speaker: zgodnym antenitalistom.

Speaker: KONIEC!

Speaker: Nooo...

Speaker: Pewnie tak, ale wydaje mi się, że nawet właśnie w różnych miejscach, gdzie się żyje dużo gorzej.

Speaker: też ludzie mogą wychodzić z podobnego założenia, że

Speaker: jest wystarczająco ludzi albo nawet za dużo ludzi.

Speaker: na świecie.

Speaker: Mokro.

Speaker: Hyhyhyhy

Speaker: i nie trzeba przysparzać ich jeszcze więcej.

Speaker: Myślę, że i ilu ludzi to wystarczy.

Speaker: Czytałem kiedyś taką książkę, gdzie autor twierdził, że 2 miliardy to byłaby taka optymalna liczba ludzkości, która byłaby w stanie funkcjonować na Ziemi bez zniszczenia jej.

Speaker: różne odnawialne zasoby byłyby dalej odnawialne, bo w tym momencie prowadzimy gospodarkę dosyć rynkową.

Speaker: I wiadomo, że wszystko się kiedyś skończy, nie będzie już drzew do wycięcia.

Speaker: lasów do Weźmieńca, no...

Speaker: i tak dalej. Gdyby wszyscy chcieli żyć na takim poziomie jak Amerykanie, no to potrzebujemy sześciu planet. Czyli nie zasmuta Cię

Speaker: Ta...

Speaker: kwestia

Speaker: populacji polskiej, która się kurczy i która niedługo będzie miała...

Speaker: 60 % 60 -latków plus.

Speaker: na których będą... No są to wyzwania, tym bardziej w kontekście tego, że właściwie nie ma jakiejś instytucjonalnej, zorganizowanej opieki dla osób starszych i wszystko trzeba to własnym sumptem właściwie robić, a właściwie spada to na bajki kobiet, córek i tak dalej.

Speaker: Eee...

Speaker: Ale to, że to trzeba jakoś systemowo zacząć rozwiązywać, no to jest inny problem niż zmuszać kobiety. Ja myślę, że Elon Musk zaczął to trochę systematycznie rozwiązywać, na przykład cofając dotacje na USAID.

Speaker: i pozwalając ludziom

Speaker: na to, żeby nie otrzymywali koniecznej medycznej pomocy

Speaker: szczepionek. No tak, to jest pewien pomysł nad epopulacją. No to takie raczej radykalne. Zbrodni. Tak, ale wydaje się raczej, że...

Speaker: rozsądniejszym pomysłem i odwrotnym jest to, żeby zapewnić wszystkim ludziom te podstawowe...

Speaker: w pełni podstawowych potrzeb, żeby nie byli głodni i generalnie w dobrobycie, jak widzimy w Polsce, te dzieci po prostu przestają się rodzić. Tak jest właściwie w całym cywilizowanym świecie, że...

Speaker: osiągnięcie pewnego progu rozwoju, ludzie zaczynają się skupiać na rozwoju własnym, na pewnych rzeczach innych niż płodzenie nowych.

Speaker: istotą.

Speaker: co też jest pewnym oczywiście wyzwaniem.

Speaker: Pfff...

Speaker: ale niekoniecznym wydaje mi się w życiu.

Speaker: I ta propaganda natalistyczna, że trzeba jodzić.

Speaker: i to, że, nie wiem, pięciu facetów

Speaker: obraduje nad tym, jak zwiększyć dzietność.

Speaker: Co jednocześnie nie przeszkadza im czuć na migrantów, na przykład, którzy mogliby, którzy pomagają już w tym momencie, przecież już teraz spora część opieki nad dwoma starszymi jest...

Speaker: wykonywana przez kobiety z Ukrainy.

Speaker: Tak, a na przykład w Niemczech spora część tej pracy jest wykonywana przez kobiety z Polski. Jest to bardzo ciężka praca, bo praca opiekuńcza jest pracą...

Speaker: i psychologiczną i wymaga wielkich kompetencji, cierpliwości, spokoju, zrozumienia.

Speaker: Eee...

Speaker: Cześć!

Speaker: No prawda, oraz wielkiej mocy fizycznej, więc potem te kobiety...

Speaker: wracają do swojego kraju.

Speaker: kiedy już zaczynają chorować.

Speaker: bo najczęściej pracują w takich warunkach, które szkodzą ich zdrowiu, najczęściej nie otrzymują wszystkich dodatków, nie otrzymują takiej pensji, żeby mogły na bieżąco dbać o swoje zdrowie i potem wracają do swoich krajów. Nie mają też po prostu zupełnie ubezpieczenia, więc potem wracają do swoich krajów.

Speaker: i

Speaker: Tam zaczynają chorować.

Speaker: No.

Speaker: No tak, cały ten system jest kisza pod.

Speaker: Absolutnie zorganizowany.

Speaker: moim zdaniem

Speaker: Więc ta debata właśnie naturalistyczna o tym, że pójdźmy, ródźmy się jakby...

Speaker: zupełnie jest oderwana od realnych problemów. Nie, właśnie nie jest. Moim zdaniem bardzo częstym argumentem jest właśnie to, że trzeba mieć dzieci, no bo inaczej kto ci poda szklankę wody na starość?

Speaker: A to by kto podał szklankę wody na starość?

Speaker: Mam nadzieję.

Speaker: Nie wiem, no...

Speaker: Mam dużo siostrzeńców. Może ktoś się połasi na mój majątek.

Speaker: Można sobie to zapewnić różnymi sposobami.

Speaker: No dobra, wróćmy do tego śpiewającego poda.

Speaker: No.

Speaker: Eee...

Speaker: Dzięki.

Speaker: Nie...

Speaker: Powiedz mi, jak ta książka, praca przy tej książce, przy wydawaniu tej książki, czy ona była u podstawy twojego pomysłu na zajęcie się? Ja trochę nie wiem, szczerze mówiąc. Czy ty odpowiadałeś na zamówienie?

Speaker: pisząc to libretto? Czy ty po prostu wymyśliłeś, że taki musical mógłby powstać? Ministerstwa działają tak, że trzeba złożyć jakiś projekt i jakby

Speaker: No nie żyjemy w czasach już chyba. Znaczy być może są też publiczne zamówienia ze strony jakichś instytucji. Znaczy na pewno są rynek instytucji, ale...

Speaker: Nie wiem czy ministerstwo kultury tak bezpośrednio zlecaje ty stąd coś.

Speaker: Więc ten program stypedialny działa na tej podstawie, że wysyła się wnioski na projekt, który chciałbyś zrealizować i komisja ocenia, czy ten projekt jest...

Speaker: KONIEC!

Speaker: sensowny i fajny. To jest możliwe do zrobienia, tak? No bo te pieniądze dostajesz wcześniej czy później? Myślę, że tego, co jest możliwe, to nie ocenia.

Speaker: Tylko czy jest wojtościowy i czy właśnie...

Speaker: spełnia regulamin. Na przykład osoba, która składa ten wniosek ma kompetencje, żeby wykonać to, tak? Tak, tak. To rzeczywiście dużo punktów jest.

Speaker: za wcześniejsze osiągnięcia, dokonania. Ja też wtedy miałem szczęście, bo w 2024 z Kubą Skrzywiankim pracowaliśmy nad spektaklem.

Speaker: człowiek z papieru Antropaia na kredyt, który myślę, że bardzo fajnie wyszedł i tam napisałem 10 piosenek.

Speaker: I to było ogarnęte jako gala PPA.

Speaker: W kapitolu...

Speaker: No i też w Teatrze Powszechnym po prostu w...

Speaker: jakby z komniejszej wersji, bo już bez gwiazd.

Speaker: albo w kapitolu Julia Wieniawa, Ralf Kamiński.

Speaker: występowali.

Speaker: W każdym razie wracając do pytania.

Speaker: Tak.

Speaker: Tak, lektura tej książki była dla mnie inspiracją, żeby zająć się tematem szerzej, bo chociaż do pewnego stopnia zawałem sobie sprawę.

Speaker: Tak było.

Speaker: że obojca została zakazana i tak dalej, jak właśnie nasze państwo

Speaker: i obiciel.

Speaker: bardziej prawidłowe i...

Speaker: bardziej kościelnej, jak te

Speaker: Pływy się przenikają.

Speaker: ale nie miałem aż takiej świadomości na udział naszych luminarzy lewicy w tym. Dopiero przy mnie przy pracy to książką zacząłem czytać Kościół.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Kościół Lewica Dialog Michnika.

Speaker: Okropna książka, straszna, przerażająca dla mnie, po prostu jakiś taki syndrom sztokholmski, Żyda ateisty, który postanowił tłumaczyć biskupów, dlaczego biskupi mają rację, we wszystkim mają rację i w ogóle nie można nic, ani nic złego powiedzieć, bo oni działają dla Polski.

Speaker: I po prostu z mojej perspektywy dzisiaj czyta się to komicznie.

Speaker: komicznie, ale też w wypowiedzi Jacka Kuronia, że nie można zabijać płodu, bo tak jak myśliwy nie strzela w lesie, widząc, że coś się rusza, dopóki nie jest pewien, czy to nie jest człowiek, tak my nie możemy płoda mordować, dopóki nie jesteśmy pewni. A przychodząc do tego, że myśliwi strzelają często, nie wiedząc, do czego strzelają.

Speaker: Do dzika. Na przykład tak.

Speaker: No to, że Jacek Kuren miał taki pogląd na temat oboicy, no było tak dla mnie szokujące, chociaż...

Speaker: Niby czytałem Kuronia i tam autobiografię i tak dalej, przecież też wydawaliśmy, ale jakoś...

Speaker: jakoś, nie wiem czy nie miałem wtedy tej świadomości, czy

Speaker: Dopiero takie wyłuszczenie właśnie przez Majcina Kościelniaka.

Speaker: Naświetlenie tych poglądów oraz tych zwrotów tak naprawdę w poglądach. Właściwie nie było nikogo, kto broniłby.

Speaker: prawo do wyboru w tych latach 90 -tych, 89 -tych, w pierwszych wolnych...

Speaker: częściowo wolnych wyborach właściwie żadnego kandydata ani kandydatka.

Speaker: takie hasło nie gościło, a łącznie z bajbają.

Speaker: która potem jednak zaczęła się w temacie wypowiadać

Speaker: Tak, no bo trochę

Speaker: Nie będę mówić za kogoś, ale to było zaskakujące wtedy.

Speaker: ten nagły zwrot akcji. No tak, ale no wynika właśnie z sojuszu lewicy solidarnościowej z Kościołem, które tam w końcu te spotkania mieli w różnych kościółkach. Dla mnie też jest ciekawe... I też się zapyta przyjaźnienie po prostu ze środowiskiem katolickim, katolickich księży.

Speaker: którzy pewnie mogą być charyzmatyczni i urokliwi. A poza tym są szafarzami różnorakich dóbr.

Speaker: Więc, wiesz, mogą podróżować, mogą przenosić wiadomości za granicę, mogą organizować społeczność, są przy uchu papieża. No generalnie mogą wspierać różne polityczne...

Speaker: przedsięwzięcia, prawda? Albo mogą też ich nie wspierać. Poza tym mają coś takiego, czego ja zawsze kościołowi zazdrościłam, czyli mają ambona w każdym mieście.

Speaker: No tak.

Speaker: Jest naprawdę moją żoną tu.

Speaker: Trochę tak, chociaż już coraz mniejsze, bo coraz mniej.

Speaker: do tego kościoła chodzi, ale jednocześnie... Z jednej strony coraz mniej, z drugiej strony jednak siła tradycji tej katolickiej jest duża. Ludzie mają... Nawet są niewierzące, niepraktykujące.

Speaker: Tak, że jednak do kościoła w niedzielę idą, albo przynajmniej na święta idą. Nawet jak nie idą, to i tak mają często takie poglądy, że uważają, że mogliby pójść.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Pfff...

Speaker: Już jedno.

Speaker: Eee...

Speaker: Jest...

Speaker: Mmm...

Speaker: I przejrzałam, przeczytałam to libretto.

Speaker: tam śpiewa.

Speaker: Michnik.

Speaker: śpiewa Kuroń. Moim zdaniem za mało cały czas śpiewa Wyszyński.

Speaker: Ja bym tutaj jednak, bo tutaj są w tej książce są takie soczyste, naprawdę soczyste...

Speaker: teksty, które spokojnie mógłby jeszcze w twoim librycie. Nie chce się tutaj, ale tak, ale to o czystości dziewcząt, o tym, że chcemy się rodzić z czystych kobiet.

Speaker: Niewinnych kobiet.

Speaker: To naprawdę jakby...

Speaker: Że mrużenie oczu przez dziewczynę jest już obrazą boską i kuszeniem do grzechu. Bardzo ciekawe są te fantazje właśnie. Niesamowite, to jest po prostu przełożenie... I też takie bardzo często biologiczne, właśnie o tych łonach dużo mówił.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Dla mnie to jest takie... Bardzo duże zainteresowanie łonami, jak na człowieka żyjącego w celiwacie. Dla mnie to jest takie obrzydliwe trochę, w sensie takim symbolicznym, na symbolicznym poziomie obrzydliwe, bo to jest takie grzebanie w tej najświętszej tajemnicy życia.

Speaker: Dzięki.

Speaker: wiesz, jakby

Speaker: Jest coś, co jest zasłonięte przed światem, dzieje się między...

Speaker: tym podem.

Speaker: a kobietą.

Speaker: I tak naprawdę...

Speaker: To.

Speaker: Miłość.

Speaker: Tej kobiety.

Speaker: Taką...

Speaker: Poda.

Speaker: Tylko płoda zamienia w dziecko. To jej decyzja.

Speaker: Bo to z jej ciała ono potem, ten płód może potem czerpać, rosnąć i to ona za to zapłaci, wiesz, jakby żelakami, stanem zębów, całym czasem, bezcennymi nocami i tak przez wiele, wiele lat swojego życia.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: I to jej miłość.

Speaker: sprawia, że

Speaker: To coś, co w niej jest?

Speaker: będzie dzieckiem. I grzebanie w tym, odzieranie, wiesz, jakby wyciąganie, odciąganie tego płoda od matki, to jest symboliczną, jeszcze gorszą aborcją, moim zdaniem.

Speaker: niż fizyczne prawa reprodukcyjne i to, na co się decyduje kobieta, czy ona chce ten płód nosić, czy nie chce go nosić.

Speaker: Bo na poziomie symbolicznym to jest, wiesz, a płód nie może żyć bez matki. Płód bez matki nie istnieje. To jest istota, która nie istnieje. Ona u ciebie śpiewa, dlatego bardzo mnie to zafascynowało, ale nie ma czegoś takiego jak płód bez matki. A Kościół tam próbuje, wiesz, ci politycy próbują jednak tam zajrzeć. Matkę. Tak, tak.

Speaker: i zrobić wielkie wojsko Polaków.

Speaker: po prostu z tych podów.

Speaker: No tak, nie pamiętam, który to tam śpiewa z tych twoich... Wyszyński. O, Wyszyński śpiewa, tak. Tak, o tym Wielkim Wojsku Płodów to właśnie Wyszyński mówił.

Speaker: Tak, no bo jak jest nas dużo, to życie jest tanie.

Speaker: wtedy można mieć dużo pracowników tanich i dużo...

Speaker: Do niego wojska!

Speaker: Tak, no.

Speaker: No to odejrzenie wizualne też jest widoczne, też pisze o tym Marcin, jak po prostu zaczęto robić zdjęcia po domu.

Speaker: Dzięki za uwagę!

Speaker: Zresztą majstwem płodą, o czym chyba się nie za często mówi.

Speaker: Bo właśnie...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: No jest to niby glorifikacja życia, ale poprzez zdjęcia martwych płodów już właśnie wyciągniętych z tej łoda matki albo z...

Speaker: albo po prostu abortowanych.

Speaker: W każdym razie, no... To jest też bez szacunku dla...

Speaker: Jeżeli oni uważają, że bronią tego życia z szacunku dla życia, to potem epatowanie takimi krwawymi szczątkami jednak...

Speaker: mi się z szacunkiem nie łączy jakoś.

Speaker: Te albumy, o których pisze Marcin, właśnie były takie bardzo estetyzowane, że ten płód jest jakby w jakimś takim kosmosie, w jakimś takim przestrzeni. Oderwany z matki, on jest pozbawiony kontekstu. Tak, te zdjęcia są bardzo takie estetyczne i to myślę, że też zrobiło dużą pracę taką symboliczną, czy wyobraźnię, że właśnie można myśleć o płodzie, nie myśląc o matce.

Speaker: No, to jest niesamowite.

Speaker: Przekręt symboliczny. Nie da się oderwać matki od tej sytuacji. Jak się odrywa matka od tej sytuacji, to jest dokładnie symboliczna aborcja. Ja mam wrażenie, że to jest bardzo ryzykowna rzecz, która tutaj się dzieje. Powiedz mi, jak czytałeś tę książkę, co tutaj było dla ciebie najbardziej...

Speaker: Strząsające.

Speaker: Hmm...

Speaker: No to zblatowanie właśnie...

Speaker: ludzi, do których miałem szacunek

Speaker: Ciągle jak ich tam mam.

Speaker: z kościołem, do którego mam dużo mniejszy szacunek.

Speaker: I właśnie takie...

Speaker: No...

Speaker: Mmmmm.

Speaker: No uświadomiło mi to, że cały czas żyjemy właśnie w tym dziedzictwie.

Speaker: zblatowania polityki z kościołem. Jakby michnik właśnie, który nie pozwoli powiedzieć złego słowa o biskupach.

Speaker: mówi, że poza kościołem nie ma wartości.

Speaker: Nie z nich nie lezę.

Speaker: On tak czasem mówi, że trzeba ten kościół mieć, dlatego że w Polsce on jest ostoją wartości.

Speaker: No tak, tak, to moje ciało też tak mówi, ale on jest wierzący. Tak, bo z perspektywy ludzi wierzących tak się wydaje, że może się tak wydawać, że jakby poza ich światem, w którym są na straży, są święci i różne inne święte figury oraz, nie wiem.

Speaker: Bóg Ojciec i Matka Boska, Jezus Chrystus, to poza tym światem, bez tych figur.

Speaker: Wartości nie ma.

Speaker: A ty jak myślisz? Wydaje mi się, że jednak są. Ja mam wartości jakieś, przynajmniej wierzę, że mam. Może to są wymyślone. Może nieprawdziwe. Jakieś prawa człowieka, absurdalne.

Speaker: Nie wiem, wolność olejąca, współczucie, empatia, no może to wszystko jest po prostu bez sensu i nie ma.

Speaker: Tylko Kościół wie, jak jest to wartość. Nie wiem. No nie wydaje mi się. Wydaje mi się, że...

Speaker: Dzięki.

Speaker: większość ludzi ma jakieś wajtości, niezależnie od tego, w jakiej

Speaker: zostanie wychowanie jej religii.

Speaker: No ciekawy też jest wątek Kosiniaka -Kamysza Starego, który... U Ciebie w Liberacji jest dwóch Kosiniaków. Jest Kosiniak i Kamesz. Młody nam teraz zabronił aborcji, a Stary działał już w latach 90., żeby utrudnić dostęp. Jak jeszcze za nim udało się przegłosować ustawę o zakazie aborcji, to już...

Speaker: ... ...

Speaker: stary Kosiniak -Kamysz jako minister zdrowia tam można wprowadzał obostrzenia, trzeba było mieć opinię psychologiczną, czy nawet dwie jakieś...

Speaker: jakieś różne rzeczy trzeba było dostarczyć, żeby...

Speaker: żeby to amortyzację i ciągle legalną móc wykonać, no ale...

Speaker: stawało się to coraz trudniejsze, przynajmniej tak...

Speaker: w systemie publicznym, no bo wiadomo, prywatnie takich obostrzeń nie było, więc jakoś miło pieniądze, no to mógł. Zresztą tak samo jest teraz.

Speaker: Peace.

Speaker: No tak, że tę opinię trzeba mieć, że trzeba udowodnić zagrożenie życia, a to i tak często nie wystarcza i okazuje się, że trzeba sobie radzić inaczej. Tak, lepiej pojechać na Słowację albo gdzieś. Na przykład.

Speaker: No dobrze, powiedz mi jaka jest szansa, że...

Speaker: że będziemy

Speaker: oglądać ten

Speaker: muzykarła.

Speaker: Myślę, że szansa jest duża, bo jestem dogadany z reżyserką, która chce to zrobić i z dramaturżką też oraz z teatrem.

Speaker: Nie chcę na razie mówić, gdzie to będzie, bo nie mamy jeszcze podpisanych umów, ale...

Speaker: Hmm...

Speaker: Jest szansa, że...

Speaker: na koniec.

Speaker: tego roku nawet.

Speaker: albo na początku przeszłego.

Speaker: Uda się to wystawić na scenie. Pewnie trochę w innej wersji niż moje libretto.

Speaker: Wiadomo, praca zawsze nad tekstem i nad...

Speaker: ten spektakl on przebiega.

Speaker: Nie będzie opera, nie wszystkie teksty są śpiewane, tylko tam jeszcze będą rozmaite sceny, a piosenki będą...

Speaker: Ciekawe ile piosenek zostanie. Cały spektakl był śpiewany, bo lubię śpiewać.

Speaker: Lubię, jak jest śpiewane, ale zobaczymy. A ty chcesz tam też wystąpić?

Speaker: Jest taki pomysł, żebym zaśpiewał jakąś piosenkę i żebym też

Speaker: Nie wiem, na ile uda mi się to pogodzić czasowo czy technicznie, bo mam różne zobowiązania.

Speaker: zawodowe i nie tylko, ale mam nadzieję, że uda się, że przynajmniej w części spektaklu będę mógł wystąpić.

Speaker: Nie będę miał stałej roli w ogóle. Jasne.

Speaker: A wiesz już w jakiej roli, jaką partię chciałbyś śpiewać?

Speaker: No myślę, że może early border album.

Speaker: Pfff...

Speaker: albo ono.

Speaker: Myślę, że wolałabym podać mi niepiszczo.

Speaker: Wód antenatalysta.

Speaker: Tak.

Speaker: No właśnie, że spoko.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Eee...

Speaker: Jest...

Speaker: I w ten raz...

Speaker: zostawmy już ten temat

Speaker: Przejdźmy do

Speaker: Twój piosenek.

Speaker: 🎵🎵🎵

Speaker: Dzięki za oglądanie!

Speaker: Bajby, to nie są wasze sprawy, tu trzeba dzieci płodzić, a nie wam życie słodzić. Wyworki na spermę, inkubatory bierne.

Speaker: Takim hitem ostatnio stał się Vipsor.

Speaker: Nawet gdy obok na łóżkach pacjenci umierają, ciebie pierwszego obsłużą, bo VIP -ów kochają. Publiczna służba zdrowia działa w Polsce doskonale, jeśli znasz się tylko z odpowiednim konowałem.

Speaker: Dzięki za oglądanie!

Speaker: KONIEC!

Speaker: Nie było w szpitalu

Speaker: Wszystko.

Speaker: Odkryłem w Stano funkcję poprawiania głosu. To jest taki program AI, który generuje muzykę.

Speaker: przez AI można tam też wygrać swój głos i...

Speaker: I on śpiewa. I on poprawia twój głos, chociaż wychodzi to różnie.

Speaker: No ale tam...

Speaker: Tam się udało.

Speaker: Mmm...

Speaker: No i wszystko poszło.

Speaker: Skandal był wielki, zresztą ciągle jest, cały czas dyskutujemy o zarobkach lekarzy, a ten kacprzyk był najgłośniejszy, chociaż w sumie...

Speaker: Ciągle nie wiemy, jak działał ten VIP store, kto tam chodził.

Speaker: i tak dalej. No ale jest oczywistą rzeczą, że politycy korzystają z służby zdrowia poza...

Speaker: Są tacy, którzy powinni. Są najważniejsze osoby w państwie, które mają swoje...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: gabinecik, swoją salę, no bo one są ważne po prostu dla państwa. Spoko, no ale nie wiem, czy właśnie jakiejś katajki należy. Ja też jestem pacjentem szpitala południowego, znaczy byłem przez wiele lat. Czyli to jest twoja po prostu realna konkurencja do łóżka szpitalnego. Tak, znaczy nie leżałem tam w łóżku, ale chodziłem do poradni przez długi czas.

Speaker: I teraz publicznie nie da się temu dzwonić. W ogóle...

Speaker: Dzwoniłem tu chyba z miesiącem, bo nie chciało mi się iść.

Speaker: bo to jest jedne kursy, no bo ja mieszkam w Zielonce, no ale nie ma szans, żeby tam się dodzwonić do tej poradni, zarejestrować, więc trzeba przyjść osobiście.

Speaker: Hyhyhyhy

Speaker: Więc fakt, że ktoś po prostu był tam przejmowany poza kolejnością, bo jest właśnie... Irytuje, no strasznie. Irytuje, a też miałem taką przygodę, właśnie jak tam nie mogłem się zadzwonić, aż się...

Speaker: wkurzem napisałem.

Speaker: na komentarz na Facebooku Szkole Południowego i ktoś do mnie napisał

Speaker: czy może pomóc z tego szpitala jakiś dyrektor.

Speaker: Tylko ja nie zobaczyłem tej wiadomości przez długi czas i jak już odczytałem, to byłem umówiony już na wizytę, bo tam już poszedłem.

Speaker: osobiście się zapisałem, więc

Speaker: Justa Ola, ale to jest...

Speaker: ta dziwna sytuacja, że jakiś dyrektor już do mnie pisze, czy

Speaker: może pomóc. Panie Jasiu, tutaj mamy taką specjalną ścieżkę dla VIP -ów. Tak, tak, tak, tak. Pana przyjmiemy za kolejką. Więc wydało mi się to wielogodne w każdym razie istnienie tego VIP -soru. No i oczywiście zarobki skandaliczne doktora dwudziestego... dwudziestego szóstego...

Speaker: 6 -letniego, który...

Speaker: W tym czasie chodził sobie po telewizjach.

Speaker: Jedną trzecią. No coś tam oddał, no ale mógł po prostu nie grać. Ale szpital mu to podobno znowu oddał, bo nie miał podstaw, żeby to przyjąć.

Speaker: Tak, no.

Speaker: Tak mnie przesyłają.

Speaker: Bank zarabia na każdym transferze. Ktoś na tym, ktoś z niego korzysta. Dostajecie unikać po pierwsze. O nie.

Speaker: Znam tę frazę.

Speaker: No dobrze, to teraz widzę, że po tej piosence powstały jeszcze jakieś dwie kolejne.

Speaker: Właściwie teraz to tydzień piszę jakąś piosenkę. No właśnie, ale one mają taki charakter interwencyjny, mam wrażenie.

Speaker: One są taką publicystyką właściwie.

Speaker: No tak, trochę tak. WIPSOR jest, no właśnie, WIPSOR jest publicystyką, ale też...

Speaker: przyznaję, że jakby ta... zastanawiałam się, jak...

Speaker: Jak...

Speaker: jak głęboko...

Speaker: przejąłeś tą estetykę.

Speaker: tych rewirów, w których...

Speaker: kulturowych, w które śmiało wkraczasz, zwłaszcza jak oglądałam

Speaker: tą piosenkę

Speaker: Dzięki.

Speaker: Kiełbaska.

Speaker: Dla mnie.

Speaker: Kiełbasko piec się ładnie Wyglądasz mega soczyście Gdy się smażysz tylko dla mnie Oj tak apetycznie Rumień się skwiercz tak ładnie Wyglądasz smakowicie Gdy pachniesz tylko dla mnie Hej pęto kręć się dla mnie I żadnych warzyw z grilla

Speaker: Dla mnie.

Speaker: Kiełbasko, piecz się ładnie. Wyglądasz kiełbasi...

Speaker: Czy to były wegańskie kiełbaski?

Speaker: Nie, to były prawdziwe... Kupiłeś prawdziwe kiełbaski? Na potrzeby, ale na promocji były.

Speaker: I co z nimi potem zrobiłeś?

Speaker: No nie mogę powiedzieć. Dałeś psu?

Speaker: Zobaczcie.

Speaker: Nie, mój pies jest weganinem.

Speaker: No bo to...

Speaker: Wyrzuciłaś?

Speaker: Można wyrażać.

Speaker: Nie zjadłem, nie jem mięsa.

Speaker: Dzięki za uwagę!

Speaker: Odmawiam odpowiedzi na to pytanie, gdyż mogłoby zaszkodzić mi albo moim bliskim. Czy pochowałeś zwłoki w ogrodzie?

Speaker: Nie, nie, nie.

Speaker: I powiem.

Speaker: Kiełbaski były prawdziwe, ale kosztowały tylko 5 złotych.

Speaker: To jest trochę straszne, że mięso kosztuje tak mało. Tak.

Speaker: Jest to straszne.

Speaker: Ale czy ono było z Biedronki?

Speaker: Tak.

Speaker: A wiesz, że posłanka Urszula Pasławska nie kupuje w Biedronce?

Speaker: Bo uważa, że to mogłoby zaszkodzić jej bliskim. Ona poluje, więc myślę, że... Ale ona właśnie tym uzasadnia polowanie. Jedzą tylko to, co poluje. No tak, no tak. I ona tym uzasadnia potrzebę polowania, że nie mogłaby zaszkodzić swoim bliskim, kupując im...

Speaker: jakieś tam wędlinki w Biedronce, więc musieli ruszać ze strzelbą do lasu. Ja też nie mam miejsca w Biedronce ani w ogóle, więc nie mam tego problemu.

Speaker: Właśnie to jest ok.

Speaker: No to...

Speaker: Na jedneczku lepszy.

Speaker: Na ryneczku... Albo w moim sklepie małym, gdzieś w tym brzelącym.

Speaker: mają lepsze rzutkiewki.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Więc może...

Speaker: Popkultuję.

Speaker: Mmmmm.

Speaker: Moja ścieżka twórcza od początku jest związana z popkulturą, nawet mój drugi tomik wiejszy nazywał się Życie na gorąco.

Speaker: i poniekąd było celebrytach i...

Speaker: Eee...

Speaker: Moja książka Dobry Troll jest o robieniu kariery jako celebryta, gdzie główny bohater influencer staje się influencerem kupu.

Speaker: kupy.

Speaker: Guano.

Speaker: I obok rąk.

Speaker: Tak, trochę tak. Więc od zawsze eksplorowałem te rejony, bo jest to dla mnie fascynujące też.

Speaker: Ale jest to fascynujące dla ciebie.

Speaker: estetycznie.

Speaker: poznawczo, emocjonalnie,

Speaker: Jakby co?

Speaker: Co cię tam...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: pociąga.

Speaker: No z jednej strony estetycznie, z drugiej strony jest to trochę absurdalne wszystko.

Speaker: z jakiego powodu ludzie stają się sławni albo właśnie...

Speaker: Jakie mechanizmy tutaj decydują o celebrytwie?

Speaker: No bo doszedłeś do wniosku, że będąc porządnym redaktorem porządnych książek, sławy nie zdobędziesz.

Speaker: Nie no ja...

Speaker: Ani też pieniędzy. Popkulturą zajmowałem się wcześniej, nie zostałem redaktorem poważnych książek.

Speaker: Tak, ale rzeczywiście z tuławy nie zdobędę ani pieniędzy.

Speaker: Hyhyhyhy

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Poza tym też nie mam to bardzo gdzie publikować w tym momencie, bo jakoś moich tekstów nie...

Speaker: bardzo chcę opublikować, więc...

Speaker: postanowiłem wyjść na niezależność i sam publikować, co sobie stworzę.

Speaker: więc poza piosenkami też nagrywam po prostu takie materiały bardziej publicystyczne

Speaker: Na razie kilka udało mi się, no bo to też jest czasochłonne, a mamy równe.

Speaker: Ale przynajmniej coś raz w tygodniu albo czasem częściej wrzucam na mojego YouTube 'a, więc zapraszam.

Speaker: Do śledzenia.

Speaker: I zarabiasz na tym YouTubie?

Speaker: No na razie jakieś kosze, 10 złotych dziennie mi wychodzi. No to już 10 złotych dziennie, to już coś no.

Speaker: No, nie. A zgłaszają się już do ciebie reklamodawcy, żeby gdzieś w przerwie między tą, jak to tam było, to była zachrupiąca kiełbaska, którą całą noc byś jadł? To jest coś, to naprawdę takie, myślałam sobie, że...

Speaker: Dzięki.

Speaker: Weszła ta popkultura porządnie.

Speaker: I tak zastanawiałam się, gdzie tu jest ta granica krytyki.

Speaker: Mhm.

Speaker: Może ta piosenka o kiełbaskach...

Speaker: A gdzie nie, no bo to mógłbyś w ten sposób, to mogła być piosenka do reklamowania kiełbasek. Tak, tak. Też kolega, co mi pomagał, mi to zawrzucał, po co robisz reklamę, jakie włosy on z kolei ma. Mi się to wydawało ironiczne i zabawne, no ale...

Speaker: Fakty są takie, że nawet Skolin polubił tę piosenkę i napisał, że...

Speaker: Fajna. Zapłacił ci za reklamę? Chyba nie wyszło, nie zapłacił mi.

Speaker: Znaczy na YouTubie w ogóle głównie się żyje z reklam i reklamowania różnych rzeczy. Ja nawet nie wiem co reklamuję, bo nie oglądam filmów z reklamami, bo mam...

Speaker: Subskrybujcie mnie na YouTube.

Speaker: Ale coś pewnie reklamuje i ludzie teraz oglądając moje filmy muszą jakieś tam reklamy przeklikać. Nie wiesz co reklamujesz.

Speaker: Nie.

Speaker: Ok.

Speaker: Czyli to jest tak, że Ty nagrywasz, wrzucasz.

Speaker: A YouTube tam coś ci wrzuca, swoje. I nie masz w głowie na to, co reklamujesz.

Speaker: Pewnie można jakoś...

Speaker: Wydaje mi się, że jakiś sposób na to jest, ale nie ogłaniałem tego. Wydaje mi się, że można jakieś tematy wykluczyć, ale...

Speaker: Czyli jak tutaj będziesz reklamował kiełbadrony i jeszcze YouTube się wskoczy ze swoimi kiełbadronami, to nie będziesz miał poczucia zboczenia ze ścieżki weganizmu?

Speaker: Nie.

Speaker: Czy już Ci będzie wszystko jedno?

Speaker: No taki jest system, w którym żyjemy. Nie wiem...

Speaker: Mogę pewnie nie zarabiać na YouTube.

Speaker: Ale wolałbym zarabiać. Nawet na eklamach kiełbasy, których nie widzę.

Speaker: Nie wiem. Jak czegoś nie widzisz, to ci nie szkoda.

Speaker: Mmmmm.

Speaker: Nie wiem, no ja trochę w ogóle nie wierzę w reklamę i że ktoś naprawdę

Speaker: Zobaczy tą reklamę i pobiegnie do sklepu. Ej, jak możesz nie wierzyć w reklamę, skoro ludzie pchają się z reklamami wszędzie. To znaczy, że mają to przebadane i to znaczy, że to działa.

Speaker: Obejrzysz kilka razy i bierzesz tę perswazję.

Speaker: Po prostu kupujesz ją, bierzesz te słowa za swoje.

Speaker: Mówisz rynaczek, a potem myślisz o konkretnym sklepie.

Speaker: Myślę o ryneczku. Tak, tak.

Speaker: Potem nucisz piosenkę i okazuje się, że to jednak jest, wiesz, jakby prowadzi cię do jakiegoś stopu. Gdzieś to w głowie zostaje oczywiście, ale jakie to ma przełożenie? No ma, no bo jesteś, wiesz, jakby jesteś oglądany, słuchany, ludzie cię kojarzą z tym, że jesteś wygraninem i...

Speaker: i walczysz o prawa zwierząt i chcesz, żeby twój pies był weganinem.

Speaker: I co? I to kiełba dron?

Speaker: No nie wiem.

Speaker: Nie wiem tego, więc trudno mi się z tego wytłumaczyć, bo nie wiem, co reklamuję.

Speaker: Ale wiesz, to tak z mojej względy na przykład, czy jak chodzisz w jakiś Uberniach,

Speaker: kto ja muzałem.

Speaker: są nieetyczne. Wydaje mi się, że nie ma etycznej konsumpcji w kapitalizmie, nawet jak jesteśmy weganami.

Speaker: albo próbujemy w ogóle myśleć o wszystkim, co kupujemy, no to

Speaker: Towarujemy.

Speaker: to warujemy, a przecież może twoją bluzę jakieś chińskie biedne dzieci robiły, szyły, a może...

Speaker: No i tak dalej.

Speaker: Nie wiem, nie wydaje mi się, żeby... Są jakieś małe możliwości wyjść konsumenckich z tego. Można kupować na rynku wtórnym. Można i często tak robię.

Speaker: Alem.

Speaker: No nie da się całkowicie jakby zredukować swojego oddziaływania na świat. Nie da się, na pewno się nie da, ale czy to znaczy, że należy się z tym pogodzić?

Speaker: Hmm...

Speaker: Nie wiem. Na pewno są rzeczy, których bym nie robił świadomie.

Speaker: Naprawdę nie ekranowałbym nigdy kiełbasy żadnej.

Speaker: ale nagrałem irończną piosenkę, która okazała się być za mało chyba irończna, bo nie została zrozumiana, no ale... Nie no, bardzo wszedłeś głęboko w rolę, no po prostu wiesz... Za głęboko, no. Za głęboko. No zdarzają się takie.

Speaker: Ale mam też różne piosenki inne.

Speaker: Wczoraj o fagacie nagrałam i aferze.

Speaker: pedofilitki.

Speaker: Tak, tak, to właśnie znowu jest ten rewir taki daleki jak Patagonia.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: A to tylko nasi influencerzy i...

Speaker: Świat celibatów.

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Nie wiem, ja nie wiem, ja nie wiem, czy to...

Speaker: Dobra, ludzie lubią różne rzeczy, więc dla różnych ludzi są interesujące różne rzeczy, ale naprawdę, jak podesłałeś mi wczoraj...

Speaker: ten klip, to zaczęłam szukać co tam się wydarzyło, co to za sprawa celebrycka.

Speaker: oczy mi wyszły z orbit, albo myślałam sobie, że było mi dobrze i bez tej wiedzy zupełnie dobrze sobie radziłam.

Speaker: w naszej historii.

Speaker: do życia.

Speaker: No dobrze.

Speaker: to powiedz mi teraz w takim razie...

Speaker: Jakie jeszcze? Czy masz jeszcze jakiś taki pomysł na tą swoją twórczość internetową?

Speaker: taką właśnie publicystyczną i czy...

Speaker: Nie.

Speaker: I czy to rzeczywiście jakby będziesz się trzymał tych jakby zasięgowych, popkulturowych historii, które będziesz komentował, czy będziesz też komentował...

Speaker: już inne wydarzenia ze sfery publicznej.

Speaker: Bardzo różne komentuję wydarzenia. Nagrałem ostatni odcinek o zwolnieniach w Pysznym .pl, bo też wydajemy książkę.

Speaker: Katarzyny Duda, Obaryzacja.

Speaker: więc mam na świeżo problem właśnie z zatrudnieniem osób.

Speaker: w branży delivery, których...

Speaker: To jest problem nie od dzisiaj. To jest problem od lat. To już jest problem od lat. Nikt się nim nie zajmuje. I to jest też, z drugiej strony, to jest też taka nisza.

Speaker: dla osób, które są w Polsce.

Speaker: które nie mają, są w Polsce bez papierów, bo polskie państwo nie chce ich zobaczyć, bo na przykład zostały zwolnione kiedyś z detencji, ale jak wychodzisz z detencji, nie dostajesz nic, nie dostajesz dowodu osobistego, nie dostajesz żadnego papierka, który by potwierdzał twoją tożsamość.

Speaker: I jesteś skazany.

Speaker: na takie nisze.

Speaker: Jak u Uber. W Uberze możesz pracować, będąc zwykłym obywatelem, ale możesz też tam pracować, nie mając żadnego potwierdzenia na swoje istnienie, oprócz tego, że właśnie, tak jak jest to w systemie Uberów, wynajmujesz rower albo motocykl i to jest twoja podstawa zatrudnienia. Więc to są nisze.

Speaker: ekonomiczne.

Speaker: Nie wiem, czy aż takie nisze. Jeśli Pyszne jest w stanie zwolnić 5 tysięcy kurierów, to tych kurierów musi być kilkadziesiąt tysięcy, więc to jest problem taki jak właśnie problem z ustawą o artystach. I pewnie takich ustaw dedykowanych dla każdej branży powinno być kilka, jeśli zgadzamy się na takie masowe nieprzestrzeganie prawa pracy i zatrudniania. No tak, ale zobacz, że ta niesprawiedliwość się nakręca. Najpierw państwo pozwala na to, żeby wychodzili i byli ludzie, którzy nie mają podstaw do tego, żeby się zatrudnić.

Speaker: zatrudnić się na zwykłą umowę o pracę, no bo nie mają dowodu osobistego, żeby mieć ubezpieczenie, bo nie mają dowodu osobistego, nie mają żadnego papierka potwierdzające ich istnienie, więc albo są skazani na to, żeby...

Speaker: nie wiem, wpaść w tarapaty, zostać ofiarą handlu ludźmi, albo wtedy ten Uber...

Speaker: Tak naprawdę?

Speaker: chociaż fatalny z każdego względu, jest dla nich jednak wyjściem, bo mogą dzięki temu pracować.

Speaker: No tak, ale wydaje mi się, że jednak dałoby się to rozwiązać systemowo i na przykład fajnie, gdyby ci ludzie też jednak płacili składki zdrowotne.

Speaker: Może, może chyba coś...

Speaker: Mogły istnieć rozwiązania dedykowane takim osobom i wspierające ich w tym, żeby właśnie były legalnie zatrudnione, a nie zatrudnione na umowie o najmu roweru.

Speaker: albo staramy się o jakąś sprawiedliwość.

Speaker: I walczymy o to, żeby jednak wszyscy się dokładali do wspólnego dobrobytu, albo w ogóle państwo... Dezerteruje przed platformami.

Speaker: Tak.

Speaker: Nie tylko przed platformami, też właśnie...

Speaker: Przecież taki sam jest...

Speaker: problemy z opiekunkami zajmującymi się, o czym mówiliśmy wcześniej, osobami starszymi czy osobami niepełnosprawnymi też często nie mają...

Speaker: Nie, nie je dezerteruje. Właśnie nie pozwala kobietom pójść wcześniej na emeryturę, żeby się mogły zająć swoimi, ze starzejącymi się rodzicami oraz wychowywać swoje wnuki.

Speaker: Prawda? Bo wtedy mają szansę, że tą miskę ryżu, którą Morawiecki kiedyś dla nas wszystkich przeznaczył, to dostaną może nie od państwa, nie za emeryturę, bo ta emerytura jest głodowa, ale od swoich dzieci. Jednak dzieci się ulitują i dadzą jej tą miskę ryżu.

Speaker: Tak, ale może niektóre kobiety mają też pracę, którą warto, żeby wykonywały dla państwa inną niż praca opiekuńcza.

Speaker: Szyderę, no. No rozumiem, ale...

Speaker: Powiedz mi więcej o tej książce o uberzacji.

Speaker: Hmm, bo...

Speaker: To jest...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Wychodzi w sierpniu, 25 sierpnia. Kasia, no to jest trochę książka socjologiczna, rozmawia z wieloma kurierami o ich sytuacji i o tym, jak to wygląda. Też sama się zatrudniła jako kurierka w różnych platformach.

Speaker: pracowała, więc też to jest takie doświadczenie osobiste.

Speaker: Eeeem...

Speaker: No i pokazuje ten systemowy problem właśnie.

Speaker: który teraz się trochę naświetlił przez topeczne .pl.

Speaker: rzeczywiście jest to masa patologii.

Speaker: No.

Speaker: No na równych poziomach.

Speaker: Na poziomie zatrudnienia, na poziomie naciągania ich na robocze godziny, rozumiem, bo tam są jakieś takie dziwne systemy premiowania. Tak, bo też warunki mieszkaniowe często są równoproblematyczne. Ale ubraniowiec nie gwarantuje mieszkania? Nie, ubraniowiec nie gwarantuje mieszkania, ale to też jest wątek, o którym często predałkuje, że jak są właśnie oszukiwani, wykorzystywani przez właścicieli lokali, w których mieszkają, oczywiście często skomasowani po wiele osób.

Speaker: I tam jakieś kaje za zostawienie szklanki w zlewie.

Speaker: No...

Speaker: wiele problemów. No i często oczywiście są to osoby samotne, bardzo

Speaker: które przybyły z krajów dużo biedniejszych, żeby zarobić, pomóc rodzinie, czy zarobić na...

Speaker: na budowę domu, czy...

Speaker: przyczyny.

Speaker: No i...

Speaker: Nie bardzo tu się integrują, czy wiele osób w ogóle nawet nie mówi po polsku, bo nie ma się kiedy uczyć, ale też nie widzi potrzeby się uczyć, nie widzi tutaj swojej przyszłości, tylko właśnie przyjechało, żeby ileś tam pieniędzy zarobić i wrócić do swoich krajów.

Speaker: Mmm...

Speaker: No też takie gadanie, że tu imigranci chcą podbić i wszyscy chcą mieszkać w Polsce jest mylące.

Speaker: nie mające potwierdzenia w rzeczywistości. Nie wszyscy na świecie chcą mieszkać w Polsce.

Speaker: Nie wiem dlaczego. W ogóle tego nie rozumiem.

Speaker: Dzięki za uwagę!

Speaker: W ogóle tego nie rozumiem.

Speaker: Powiedz, dobra, wróćmy do...

Speaker: tego, jak zarabiają artyści.

Speaker: Artyści.

Speaker: Eee...

Speaker: Artyści, poeci na przykład, pisarze. Na przykład wrzucając utwory na YouTube. 70 złotych już zarobiłem w tym miesiącu. Super.

Speaker: No tak, dopiero mam monetyzację od tygodnia.

Speaker: No tak, no tak, dziesięć złotych dziennie to siedemdziesiąt złotych, to już na dwa obiady wystarczy.

Speaker: w tym poradzim.

Speaker: No to jeszcze lepiej.

Speaker: Tak, tylko muszę zgłaszać wszystko do ZX -u, bo głównie moja twójczość jest kardziana i nikt nie zgłasza, że...

Speaker: wykorzystał jakieś moje utwory

Speaker: więc muszę sam znajdować, kto wykorzysta moją, twoją i wysyłać do ZX -u, żeby ich skasowali. No ale tym jakby potwierdzasz konieczność istnienia ZX -u.

Speaker: A to jest ważne dla zaiksu. Zaiks jest potrzebny, niewątpliwie. Przynajmniej mi.

Speaker: Do windykowania moich.

Speaker: moich złodziejim.

Speaker: To był dzień mojej twórczości.

Speaker: A AI nie jest największym złodziejem twórczości?

Speaker: Czy Zalix już się zajmuje AI -em?

Speaker: i złodziejstwem tej twórcy.

Speaker: tej twórczości.

Speaker: Nie, ale jest tak, że się może zaznaczyć...

Speaker: Ja...

Speaker: dana twójczość została stworzona przez AI, tylko wtedy nikt nie dostaje z tego poczetu tantiamów, więc...

Speaker: Jak na przykład zaznaczam kompozytor AI, to pisze, że jego udział jest 1%, a mój jest 99%.

Speaker: Ale...

Speaker: No...

Speaker: Nie ma tak jakichś jeszcze rozwiązań, myślę, takich szerszych typu, no Bernie Sanders proponował, żeby 50 % przejąć, nacjonalizować.

Speaker: Film AI.

Speaker: ale może w ogóle należałoby je wszystkie uspółdzielnić w końcu,

Speaker: masowo kradną i czepią z dorobku ludzkości. Nie mają nic innej możliwości. One muszą masowo kraść oraz muszą pić naszą wodę i spożywać naszą energię.

Speaker: Więc właściwie należałoby je znacjonalizować. Społecznicie.

Speaker: Tak myślę.

Speaker: Ale miękkie

Speaker: To powiedzmy jeszcze jakby...

Speaker: Co cię skłoniło do freak fightów? Czy naprawdę...

Speaker: kwestie finansowe, czy to też...

Speaker: Nie no.

Speaker: I czy na przykład gdyby już była ta ustawa o ZUSie dla artystów, to nie czułbyś potrzeby występowania we Freak Fightach, bo wiedziałbyś, że emeryturę będziesz miał?

Speaker: Nie, no ja pracuję na etacie od wielu lat już, więc raczej po jakąś tam 150 tysięcy już w ZUSie składałem, z tego co patrzyłem ostatnio, więc...

Speaker: To nie jest problem, który mnie dotyczy, chociaż może dotyczy mojej siostry, mojego szwaga.

Speaker: Mhm.

Speaker: może nawet mojej drugiej siostry, może nawet...

Speaker: nie trzecia założyła filmy ostatnio, ale też po latach tułania się.

Speaker: i pracowania na różnych formach.

Speaker: zatrudnienia.

Speaker: więc ta ustawa nic mi nie zrobi.

Speaker: Ale do Fluke Fightów poszedłem dlatego, że po tym jak dostałem wpierdolot

Speaker: Stanowskiego, to

Speaker: Ludzie chcieli

Speaker: Żebyś dostał więcej wspiertel. Jeszcze raz. Więc ja wiedziałem, że jestem w stanie pokazać, że...

Speaker: wcale nie zostanę wpierdol, tylko że wygram.

Speaker: No i to była dla mnie taka główna motywacja, żeby swój wizerunek

Speaker: największego debila w internacie jakoś przełamać. No i tak pracuję nad tym już któryś rok.

Speaker: I powoli się udaje. Już nie jestem najgorszym w internecie.

Speaker: Nie no może to jest spoczona jakaś tam...

Speaker: poniekąd myślenie, no bo to jest to, co ja widzę, że ludzie o mnie piszą.

Speaker: przynajmniej pisali...

Speaker: No.

Speaker: Teraz też piszą cały czas jeszcze różne nieprzyjemne rzeczy, ale jest tego dużo mniej niż te parę lat temu.

Speaker: Więc jakoś tam się udało odzyskać szacunek, czy jakiś...

Speaker: jakieś, jakieś, nie wiem, no...

Speaker: I właśnie na Freakfightach.

Speaker: Tak, między tak.

Speaker: Właśnie w jakich fajtach.

Speaker: No to może też trzeba...

Speaker: Przemyśleć.

Speaker: No.

Speaker: Niestety nikt poza Free Fightami nie był za bardzo zainteresowany moją postacią.

Speaker: Pa!

Speaker: Tym...

Speaker: w wywiadzie Ustanowskiego i

Speaker: Był to dla mnie trudny czas, a właśnie...

Speaker: Tak, tak, tak.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Naprzeciw. Wyszła naprzeciw. Wychodzisz na swoje przynajmniej, jakby masz za to potem leczyć siniaki.

Speaker: No ja oczywiście korzystam z publicznej służby zdrowia, bo płacę...

Speaker: podwójną składkę. Ja wiem, ale potem mówisz, jakby są jeszcze takie rzeczy dodatkowe, jak rehabilitacja, na rehabilitację, na rehabilitację, jest dla nas za to to. No właśnie. Fizjoza daj mu.

Speaker: No, no widzisz, no właśnie.

Speaker: Więc tak słuszne to.

Speaker: pewnie korzyści.

Speaker: Mogę sobie jeździć na wakacje, powoli dom remontować.

Speaker: Okej, czyli jakby masz tego, nie robisz tego tylko dla uciechy. Nie, teraz to głównie robię dla pieniędzy już. Wydaje mi się, że sens miały dwie moje walki, takie ideologiczne, czyli pierwsza walka z Ziemowitem Kosakowskim

Speaker: ostatnio z papieżem, który też zniknął z internetu po swoich dwóch przegami. Ale po tym, jak go znokautowałeś, w sensie, że go wysłałeś poza obręb internetu?

Speaker: Tak, trochę tak. Fizycznie wysłałeś go poza obręb internetu.

Speaker: W realu go wysłałeś poza obręb rzeczywistości internetowej. No, trochę tak. Spoko.

Speaker: Wiadomo, to nie jest tylko...

Speaker: Drodzy...

Speaker: Ja byłem tylko mieczem.

Speaker: A on sobie nagrabił po prostu z różnych powodów i stracił szacunek w internecie.

Speaker: A ja byłem tylko jakby takim wykonawcą woli ludu.

Speaker: Poważnie. Jak się czujesz w roli wykonawcy? No dobrze, bo to jest przyjemna rola być bohaterem, poglądcą zła i zawsze taką chciałem mieć rolę. Tak, ja zauważyłam, że masz takie dosyć zasadnicze poglądy, tak twardo oddzielasz dobro od zła.

Speaker: To jest złe, to jest dobre. Skąd ty wiesz takie rzeczy? To jest złe, a to jest dobre.

Speaker: Mmm.

Speaker: Dzięki za oglądanie!

Speaker: Myślę, że to

Speaker: Być może

Speaker: Mam pewną zbytnią łatwość w przejawaniu ocen, gdyż rzeczywiście...

Speaker: Nie jest czajna biała.

Speaker: To porządkuje, jak tutaj zrobisz tu na prawo, tu na lewo. Tak, ale no sam też jestem ofiarą takich właśnie łatwych ocen i przyporządkowania, więc...

Speaker: Dlatego o tym nie bardzo chciałam mówić. Już czytałam ostatnio ten wywiad. Ten wywiad jest długi, ale w dużej mierze jest to kolejny wywiad, w którym...

Speaker: trochę musisz się tłumaczyć ze wszystkiego.

Speaker: I to mi się wydaje już trochę nudne, przyznaję.

Speaker: I nie wolę mówić o tym, jakie masz plany twórcze i ewentualnie co już stworzyłeś, a niekoniecznie...

Speaker: o tym, czy miałeś prawo do tego, czy nie miałeś prawo, czy ktoś chciał, żebyś coś stworzył, czy nie chciał.

Speaker: żebyś coś tworzył. No generalnie wydaje mi się, że to już jest takie zmielenie tego samego błota.

Speaker: No to chyba tak, no.

Speaker: No ale ugrządzę w tym błocie, ale może kiedyś z niego wyjdę. No cały czas mam plan napisania książki o freakfightach, w której mam, nie wiem, 200 tysięcy znaków, ale...

Speaker: Jeszcze trzeba dwa czy trzy razy tyle napisać.

Speaker: Ciągle coś się dzieje i po prostu z afery w aferę.

Speaker: A ja ciągle też mam normalne dochody i ciągle jakieś pomysły, więc...

Speaker: Ja lecę za tym, co mnie woła w tym momencie, a takie długotejminowe...

Speaker: Dziękuję.

Speaker: Prace wymagające skupienia i spokoju są trudniejsze.

Speaker: No tak, no, jak się można.

Speaker: Jak się nie ma stypendium. A nawet jak się ma.

Speaker: Może stypendium miasta Warszawy dostanę na książkę. O Freak Fightach.

Speaker: KONIEC

Speaker: Były gale w Wajszowie.

Speaker: Z nami jedna.

Speaker: Dzięki.

Speaker: Tego Ci życzę. Bardzo Ci dziękuję za obecność w tym studiu. Ja dziękuję za zaproszenie.

Speaker: I powodzenia.

Speaker: Zajemnie.

Speaker: Dziękuję.

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Speaker

Recommended